szukaj
Lekkie zmiany w OFE
Zakłócone wakacje
Po ostatnim, trochę sztucznym i na pokaz zorganizowanym, spotkaniu premiera z szefami kilkunastu towarzystw emerytalnych już wiadomo, że rewolucji w polskim systemie emerytalnym nie będzie.

Minister pracy pospołu z ministrem finansów ostatecznie przegrali batalię o ograniczenie naszych składek do funduszy emerytalnych. Nadal więc będą one mogły kupować bez ryzyka wielkie pakiety obligacji Skarbu Państwa, bez trudu poprawiając swoje własne bilanse, ale już mniej skutecznie wysokość kapitałów na naszych kontach. Nie spadną też, przynajmniej na razie, prowizje, jakie płacimy im od naszych składek (obecnie to 3,5 proc.), a pewnie niewiele zmniejszy się wysokość prowizji za zarządzanie. Nie ma też gwarancji, że rząd nałoży wreszcie kaganiec kosztownej i bezsensownej działalności akwizytorów funduszy. Na szczęście pojawia się perspektywa kilku innych rozsądnych zmian, które powinny choć trochę usprawnić, z punktu widzenia emerytów, cały system.

W przyszłym roku w każdym z OFE powstaną więc dwa subfundusze. Dynamiczny, przeznaczony dla młodych ludzi, będzie mógł inwestować do 85 proc.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną