Podatek śmieciowy. I będzie czysto?
Wielkie sprzątanie
Jak oczyścić Polskę z milionów ton śmieci? Rząd twierdzi, że znalazł receptę: zrobi to kosztem wolnego rynku. To gminy same zdecydują, kto będzie hurtem zbierał nasze odpady. Mieszkańcy zaś zapłacą podatek śmieciowy. Jak to robią w Pszczynie.
80 proc. Polaków jest skłonnych pozwolić swoim gminom na prowadzenie gospodarki odpadami.
Thomas Rubbert/Corbis

80 proc. Polaków jest skłonnych pozwolić swoim gminom na prowadzenie gospodarki odpadami.

W 2008 r. Pszczyna, jako jedna z pierwszych gmin w Polsce, zmieniła gospodarkę odpadami. Pod tym pojęciem kryje się sposób radzenia sobie ze śmieciami. Wcześniej w Pszczynie, jak w całej Polsce, właściciele domów jednorodzinnych, spółdzielnie bądź wspólnoty mieszkaniowe zawierały umowy z firmami wywożącymi odpady. W 2006 r. przeprowadzono tam jednak referendum, w którym mieszkańcy, wcale zresztą nie jednomyślnie, zgodzili się, aby to gmina zajęła się śmieciami. Po dwuletnich przygotowaniach władze miasta wybrały jedną firmę, która zaczęła odbierać odpady od wszystkich pszczynian. Za te czynności każdy mieszkaniec płaci obowiązkowo ekstra podatek potocznie nazywany śmieciowym, który pokrywa koszty umowy miasta z wybraną w przetargu spółką. Efekt?

Fatalne statystyki

Masa odbieranych w Pszczynie śmieci nagle wzrosła dwukrotnie. Oczywiście to nie mieszkańcy zaczęli nagle produkować dużo więcej odpadów. Po prostu nikomu już nie opłaca się oszukiwać i nielegalnie wyrzucać śmieci do lasu, przydrożnego rowu albo spalać je bez pozwolenia w ogródku. Skoro i tak każdy płaci nowy podatek, zdecydowana większość odpadów ląduje w pojemnikach. Czyżby udało się znaleźć rozwiązanie odwiecznego polskiego problemu, jakim jest nielegalne pozbywanie się śmieci?

Tak przynajmniej sądzi Ministerstwo Ochrony Środowiska, które postanowiło skorzystać z przykładu Pszczyny oraz kilku innych gmin i taki system wprowadzić obowiązkowo w całej Polsce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną