Jak tanio jeździć
Alternatywy cztery
Gaz LPG, CNG, prąd, wodór? A może rosyjska benzyna albo olej z Biedronki? Polscy kierowcy intensywnie myślą, jak obniżyć rachunki za paliwo.
Samochód Fiat 126p przystosowany do zaprzęgu konnego.
Andrzej Sidor/Forum

Samochód Fiat 126p przystosowany do zaprzęgu konnego.

Na przejściach granicznych z Federacją Rosyjską w Bezledach, Gronowie, Gołdapi, Grzechotkach ruch, jakiego dawno nie widziano. W ostatnich miesiącach wzrósł o 40 proc. W kolejce czekają głównie samochody osobowe. Miejscowe rejestracje. Celnicy oglądają dokładnie każdy samochód wjeżdżający do Polski. Zawsze szukali papierosów i alkoholu, bo to przemytnicza masówka. Ostatnio bardziej koncentrują się na sprawdzaniu konstrukcji aut.

Każdy samochód może wjechać do Polski z pełnym zbiornikiem paliwa. Musi to być jednak zbiornik fabryczny, przeznaczony do tego właśnie modelu. Celnicy sprawdzają, czy w samochodzie nie dokonano niedozwolonych przeróbek – wyjaśnia Anna Hatała-Wanat z Izby Celnej w Olsztynie.

Przeróbki polegają na montowaniu domowym sposobem większego zbiornika z innego auta, a czasem także drugiego, dodatkowego. Celnicy zaostrzyli czujność od czasu, kiedy na przejściu w Gołdapi spalił się samochód kempingowy. Kierowca w ostatniej chwili salwował się ucieczką. Zapaliło się paliwo pochowane w prowizorycznych zbiornikach. Taki samochód turystyczny ma tysiące zakamarków, które aż kuszą, by je zagospodarować w celach przemytniczych. Zysk jest na tyle duży, żeby rozsądek schować do kieszeni.

Tam za litr benzyny płaci się mniej niż 30 rubli (ok. 3 zł), u nas trzeba wydać przynajmniej 5,20 zł.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną