Jak oceniać agencje ratingowe
My tylko oceniamy
Kim są tajemnicze agencje ratingowe i kto dał im prawo do decydowania o losach całych krajów?
Agencje nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoją pracę, prezentują tylko „swoje oceny”, których trafności w żaden sposób nie mogą zagwarantować.
Hans-Guenther Oed/Vario-press/Forum

Agencje nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoją pracę, prezentują tylko „swoje oceny”, których trafności w żaden sposób nie mogą zagwarantować.

Niedawno światem wstrząsnęła wiadomość, że agencja Moody’s obniżyła ratingi Portugalii i Irlandii, pogrążając oba kraje w kryzysie. Z kolei jedno warknięcie agencji Standard&Poor’s spowodowało, że rządy strefy euro musiały wycofać się z planów obciążenia banków częścią kosztów ratowania Grecji. Dziś agencje grożą obniżeniem ratingu USA.

Agencje ratingowe powstały w odpowiedzi na oczywisty problem, z którym inwestorzy stykali się od zawsze. Wyobraźmy sobie, że na rynku pojawia się nowa firma, której zarząd deklaruje: „mamy świetny pomysł na biznes, ale potrzebujemy kapitału do jego realizacji. Kupcie nasze obligacje, a oferujemy wam za kilka lat zwrot całej sumy z odsetkami znacznie wyższymi, niż dałyby wam banki”. Co jednak, jeśli mamy do czynienia z oszustami albo z fantastami, którzy przeszacowują przyszłe zyski? W tym właśnie miejscu pojawia się zapotrzebowanie na fachowca, który zbierze wszelkie informacje o firmie, oceni jej plany rozwojowe oraz szanse rzeczywistego zarobku. Co więcej, poinformuje inwestorów, na ile ryzykowne jest kupno oferowanych obligacji. Taka ocena ryzyka to właśnie rating kredytowy, a wyspecjalizowanym w tym fachowcem są agencje ratingowe.

Przedstawiony mechanizm działania nie jest żadnym infantylnym uproszczeniem. Dwie największe agencje ratingowe świata, Moody’s oraz Standard&Poor’s (S&P), powstały ponad wiek temu w związku z masowymi emisjami obligacji oferowanych inwestorom przez rozwijające się w USA spółki kolejowe.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną