Minister Jacek Rostowski rozlicza się z czterech lat rządzenia finansami państwa
Gdzie schowałem 140 miliardów
O tym, na co wydaje, a na czym oszczędza i jak Polska przygotowana jest do kolejnej kryzysowej fali - mówi Jacek Rostowski.
Jacek Vincent-Rostowski profesor ekonomii, minister finansów w rządzie Donalda Tuska.
Wojciech Olkuśnik/Agencja Gazeta

Jacek Vincent-Rostowski profesor ekonomii, minister finansów w rządzie Donalda Tuska.

Joanna Solska: – Nie wiemy, czy w końcu będzie pan publicznie debatował z przedstawicielami opozycji. Na razie mamy debatę zastępczą; poseł PiS Zbigniew Girzyński nazwał pana arogantem i ignorantem, a pana poprzedniczka Zyta Gilowska uważa, że jesteście chaotyczni, marnotrawni i źli. Musi się pan z tych czterech lat rozliczyć. Podobno zmarnował pan pieniądze, które wam zostawił rząd PiS?
Jacek Rostowski: – Przejęliśmy władzę 16 listopada 2007 r. razem z przygotowanym przez poprzedników projektem budżetu na 2008 r. To był najbardziej rozrzutny budżet w minionym 20-leciu, wydatki rosły w nim aż o 54 mld zł. Sam fundusz płac w budżetówce wzrastał o prawie 18 proc. Prawo i Sprawiedliwość chciało hojnie sypnąć kasą przed wyborami, m.in. prokuratorom, sędziom, urzędnikom. Szli na maksa, najwyraźniej uważając, że najpierw trzeba wygrać wybory, a potem jakoś to będzie. Obcięliśmy 6 mld zł wydatków, by móc od razu 3 mld przeznaczyć na podwyżki dla nauczycieli, których PiS nie uwzględnił. Głębsze ingerencje w projekt groziły jednak tym, że Lech Kaczyński może skorzystać z okazji, iż ustawa budżetowa nie zostanie uchwalona na czas i rozwiąże Sejm.

A mimo to premier Donald Tusk w exposé obiecywał jeszcze więcej: obniżkę podatków, kolejne podwyżki dla lekarzy i nauczycieli.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną