Jak internet zmienił zakupowe przyzwyczajenia Polaków
e-konsumenci
Wiedzą o produkcie więcej niż sprzedawca w sklepie. Testują zagraniczne marki, zanim te wejdą na polski rynek. Znajdą w sieci najtańszą ofertę. Tworzy się właśnie nowe pokolenie konsumentów, wychowanych na Internecie i nowych technologiach.
Getty Images/Panthermedia/TP/Polityka.pl

CZYTAJ TAKŻE: Ranking sklepów internetowych 2011 >>

***

Piątkowe popołudnie. W zatłoczonej zwykle o tej porze sieciowej perfumerii w centrum Warszawy jeden z klientów wyciąga z kieszeni telefon i kieruje go na pudełko wody toaletowej. Szybko wyrasta za nim ochroniarz, który uprzejmie, acz stanowczo, informuje, że zgodnie z decyzją dyrekcji robienie zdjęć w sklepie jest zabronione. Oczywiście, łatwo się domyślić, po co taki zakaz wprowadzono. Chodzi o to, by klient nie sfotografował metki z cenami, a po powrocie do domu nie sprawdził, czy w Internecie nie kupi kosmetyków taniej. Ten obowiązujący od dawna zakaz – nawet jeśli absurdalny – prawdopodobnie teraz będzie musiał zostać zaostrzony.

Bo klient z niezmąconym spokojem informuje ochroniarza, że nie robił zdjęcia. I jest to zgodne z prawdą. Tymczasem w jego telefonie już wyświetliła się informacja, że oferta reklamowana jako wyjątkowa promocja wcale taką okazją nie jest. W Internecie ogłasza się co najmniej kilka sklepów, które sprzedałyby tę butelkę wody toaletowej taniej.

Prosty konsumencki test pomogła przeprowadzić mobilna aplikacja, wprowadzona kilka miesięcy temu przez jedną z polskich wyszukiwarek ofert – Ceneo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną