Wszystkie banki znów w polskie ręce?
Banki do domu
Banki w Polsce mają rekordowe zyski, ale ich zagraniczni (w większości) właściciele z powodu kryzysu chcieliby część z nich sprzedać. Nasi politycy sugerują, że kupujący powinni mieć tym razem „polskie papiery”. Łatwo powiedzieć.
Atmosfera wokół banków robi się coraz bardziej gorąca. Nowe rozdanie stwarza nowe szanse na zarobienie wielkich pieniędzy.
Janusz Kapusta/Corbis

Atmosfera wokół banków robi się coraz bardziej gorąca. Nowe rozdanie stwarza nowe szanse na zarobienie wielkich pieniędzy.

Spekulacji na ten temat nie brakuje. Portugalskie BCP szuka podobno nabywcy na polski Bank Millennium, belgijska KBC na Kredyt Bank. Helena Zaleski, reprezentująca włoskich właścicieli Alior Banku, specjalnie przyjechała do Polski, żeby zdementować plotki o sprzedaży Aliora, ale rynek, zgodnie z zasadą obowiązującą w dyplomacji, oficjalne dementi przyjmuje jako nieoficjalne potwierdzenie. Panuje opinia, że na ten właśnie bank ostrzą sobie zęby Rosjanie reprezentujący państwowy Sbierbank. Na liście transferowej znalazł się też rzekomo norweski DnB. Nikt tych rewelacji oficjalnie nie potwierdza.

Z kolei ogłoszenie wyników włoskiej grupy UniCredit, której strata przekroczyła 10 mld euro, stało się przesłanką do podejrzeń, że na sprzedaż zostanie wystawiony Pekao SA zarabiający u nas ogromne pieniądze. Włoskich bankierów w finansową czarną dziurę zepchnęły greckie, a także rodzime obligacje, warte dziś o wiele mniej, niż gdy je kupowano. Na gwałt potrzebują więc pieniędzy, żeby uzupełnić kapitały grupy. Zwłaszcza że w obawie przed kryzysem europejski nadzór dwukrotnie podniósł tzw. współczynnik wypłacalności (z 4,5 do 9 proc.), co oznacza, że banki muszą mieć teraz w kasie dwa razy więcej pieniędzy. A w kasie pustki. W UniCredit we Włoszech pracę straci ponad 5 tys. osób.

To także kłopot niemieckiego Commerzbanku, właściciela naszego BRE, którym kieruje dziś Cezary Stypułkowski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną