RAPORT ENERGETYCZNY: Jak to robią Amerykanie
Dziura w górze
Ukryte w podziemnych silosach rakiety balistyczne strzegą militarnego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Bezpieczeństwo sektora energii zapewniają ukryte w podziemnych zbiornikach strategiczne zapasy ropy. Decyzję o wykorzystaniu jednych i drugich może podjąć wyłącznie prezydent USA.
Magazyn naftowy Big Hill - pod ziemią magazynowano tu 171 mln baryłek ropy naftowej.
Joe Raedle/News Makers/Getty Images/FPM

Magazyn naftowy Big Hill - pod ziemią magazynowano tu 171 mln baryłek ropy naftowej.

Rozmieszczenie amerykańskich rakiet stanowi tajemnicę państwową, ale gdzie znajdują się magazyny Strategicznej Rezerwy Naftowej (SPR – Strategic Petroleum Reserve), można się dowiedzieć wchodząc na stronę internetową tej rządowej instytucji. Są tam nawet informacje, ile milionów baryłek ropy słodkiej (lekkiej, zawierającej mniejszą ilość zanieczyszczeń, w tym siarki), a ile kwaśnej (ciężkiej) w danej chwili kryje się w zbiornikach.

Pod koniec października 2011 r. w czterech wielkich magazynach o łącznej pojemności 727 mln baryłek ropy ulokowanych nad Zatoką Meksykańską przechowywano 696 mln baryłek (1 m sześc. ≈ 6,29 baryłki). To mniej więcej tyle, ile Polska zużywa przez 3–4 lata. Dla Amerykanów to nie tak wiele. W ciągu jednego dnia wykorzystują ponad 19 mln baryłek, z czego ok. 12 mln pochodzi z importu. Dlatego rząd planuje, że strategiczna rezerwa powinna dojść do 1 mld baryłek. Po to budowany jest piąty magazyn. Zapasy ropy zapewniają bezpieczeństwo nie tylko Amerykanom, ale po trosze także reszcie świata.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną