Jak Europa zaciśnie pasa w 2012 roku
Południe chudnie
Na południu Europy rozgrywa się prawdziwy dramat. Mieszanina drastycznych podwyżek podatków i bezwzględnych cięć pensji to cena za kryzys strefy euro.
Bezdomny Grek żebrze na ulicy w Atenach.
Maro Kouri / Polaris/EAST NEWS

Bezdomny Grek żebrze na ulicy w Atenach.

Portugalia

Wieczorami, na małej uliczce niedaleko placu króla Pedro IV w centrum Lizbony, zaczyna się specyficzne polowanie. Kelnerzy z okolicznych restauracji nie czekają bezczynnie na gości. Jedni natarczywie zaczepiają zamożniej wyglądających przechodniów, inni rozdają ulotki, jeszcze inni podtykają w biegu otwarte karty dań i zachwalają specjalności zakładu. Zadanie mają niełatwe, bo turystów poza sezonem niezbyt wielu, a dla miejscowych nadeszły naprawdę ciężkie czasy. Kryzys w pełni: płace spadają, nie ma pracy.

Jakby mało było dotychczasowych problemów, portugalski parlament drastycznie podniósł podatek VAT na jedzenie w restauracjach. Wcześniej do rachunku trzeba było doliczyć 13 proc., a teraz aż 23 proc. I jak tu nagabywać przechodniów, którzy boją się teraz nawet myśleć, ile zapłacą za dobry obiad z owoców morza – specjalność wielu restauracji na uliczce noszącej dumną nazwę Rua das Portas de Santo Antăo.

Portugalia to dobry przykład tego, co czeka wielu Europejczyków w tym roku. Dotychczasowe oszczędności okazały się za małe, więc nowy rząd, aby spełnić przyrzeczenia dane MFW, zaoferował swojemu krajowi budżet, jakiego wielu Portugalczyków nie wyobrażało sobie nawet w najgorszych koszmarach. Podwyżka VAT na wiele produktów i usług to tylko początek. Jedynie żywność pozostanie objęta obniżoną stawką.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną