Walki o Internet
Debiut Zuckerberga
Wskutek luki w oprogramowaniu na początku grudnia 2011 r. do sieci wyciekły prywatne zdjęcia Marka Zuckerberga, dostępne zwykle dla jego przyjaciół z Facebooka.
Włamanie na profil Zuckerberga to część kampanii mającej pokazać, jak słabo Facebook zabezpiecza treści swoich użytkowników.
Mike Kepka/Corbis

Włamanie na profil Zuckerberga to część kampanii mającej pokazać, jak słabo Facebook zabezpiecza treści swoich użytkowników.

Na jednym z nich założyciel największego serwisu społecznościowego prezentuje zabitą kurę, ale poza tym występuje w normalnych okolicznościach: jedzie na tylnym siedzeniu samochodu ze szczeniakiem na kolanach, gotuje kolację ze swoją dziewczyną, wznosi toast z przyjaciółmi i rozdaje dzieciom słodycze z okazji Halloween. Kura też ma swoje wyjaśnienie: Zuckerberg wyznał kilka miesięcy temu, że je mięso tylko tych zwierząt, które sam zabił. W maju na jego profilu pojawił się wpis: „Właśnie zarżnąłem świnię i kozę”.

Włamanie na profil Zuckerberga to część kampanii mającej pokazać, jak słabo Facebook zabezpiecza treści swoich użytkowników. Obawy o prywatność są tym większe, że firma szykuje się do wejścia na giełdę, po którym dołączy do grona wielkich korporacji. Mimo kryzysu Facebook chce ustanowić nowy rekord debiutów giełdowych i zebrać z rynku 100 mld dol. Pierwszego dnia notowań co najmniej tysiąc pracowników firmy zostanie milionerami, a majątek samego Zuckerberga wzrośnie do 18 mld dol.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną