Lotniska zdążyły na Euro 2012
Latajcie z Polski
Tym razem to Niemcy mogą się uczyć od nas. Otwarcie nowego wielkiego lotniska pod Berlinem zostało w ostatniej chwili przesunięte. Tymczasem nasze porty, w przeciwieństwie do dróg i kolei, zdążyły na Euro 2012.

Takiej wpadki Niemcy dawno nie mieli. Miesiąc przed inauguracją lotniska Berlin Brandenburg International im. Willy’ego Brandta lokalni politycy musieli przyznać, że nie zdążą zgromadzić na czas wszystkich potrzebnych dokumentów. Planowane na 3 czerwca otwarcie zostało anulowane, a port zacznie działać najwcześniej w sierpniu. Dla linii lotniczych to prawdziwa katastrofa. O zmianach trzeba poinformować tysiące pasażerów i dopasować rozkład lotów do ograniczonych możliwości, jakie oferują dwa istniejące, ale stare i niewygodne porty Tegel oraz Schönefeld.  Air Berlin i Lufthansa już liczą straty, a wielu pasażerów z niepokojem czeka na informacje o zmianach.

Wśród nich są też Polacy, bo to mieszkańcy zachodniej części naszego kraju mają być jedną z ważnych grup klientów nowego portu lotniczego. Niemcy od dawna reklamowali zalety wielkiego lotniska, zachęcając do latania z Berlina tych, którzy zazwyczaj korzystali z lotnisk w Goleniowie pod Szczecinem, Poznaniu czy Wrocławiu. Teraz złośliwi mogliby stwierdzić, że to raczej polskie porty powinny zaprosić Berlińczyków do siebie, bo akurat nam lotnicze inwestycje idą zdecydowanie sprawniej niż Niemcom.

W tym roku z nowych terminali możemy już korzystać we Wrocławiu, Gdańsku oraz – od wtorku – w Rzeszowie. Szczególne wrażenie robi budynek w Rębiechowie, który śmiało można nazwać najładniejszym polskim portem. Wkrótce ruszy lotnisko dla tanich linii w podwarszawskim Modlinie, a potem w podlubelskim Świdniku. O ile wiele planowanych na Euro 2012 dróg nie będzie gotowych, a remonty linii kolejowych mają znaczne opóźnienie, to polskich portów lotniczych podczas Mistrzostw Europy na pewno nie powinniśmy się wstydzić.

Wszystko wskazuje również na to, że konkurencji ze strony Berlina lotniska w Poznaniu i Wrocławiu nie muszą się za bardzo obawiać. Niemcy będą z pewnością próbowali odzyskać zaufanie klientów po tej spektakularnej porażce, ale nasze porty mają teraz do dyspozycji potężną broń – szybko rosnącą siatkę nowych połączeń. To dzięki ofensywie Ryanaira, Eurolotu, a zwłaszcza OLT Express Polacy mogą ze swoich lokalnych lotnisk latać coraz częściej, taniej i do znacznie większej liczby miejsc niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj