Czy mamy za dużo pieniędzy
Kiedy mamy dosyć pieniędzy?
Lord Skidelsky z synem twierdzą, że na Zachodzie pieniędzy mamy za dużo i że nie dają nam one cieszyć się życiem.
Wielu pewnie przyzna, że pojęcie „dobrego życia” powinno obejmować więcej niż konto w banku.
Pavel Losevsky/PantherMedia

Wielu pewnie przyzna, że pojęcie „dobrego życia” powinno obejmować więcej niż konto w banku.

Kiedy do fabryk wchodziły pierwsze roboty – obiecywano nam, że już niedługo będziemy się wylegiwać na plażach pod palmami. Już w latach 60. ciągły wzrost dobrobytu na Zachodzie groził poważnym nadmiarem czasu wolnego. Socjologowie pytali z niepokojem, czym zająć umysły uwolnionej od znoju klasy robotniczej, której z nudów i braku rozrywek mogły przyjść do głowy głupie pomysły.

Ale coś się generalnie w tej sprawie pogmatwało. Gdzie się podział nasz czas wolny? Mimo niebywałego postępu technicznego, zwłaszcza wynalazków mających oszczędzać czas – telefonów komórkowych, administracji i zakupów online, kart bankowych – masa pracowników „korporacyjnych” pracuje do późnego wieczoru i w weekendy. Jak już ktoś ma pracę, to zwykle pracuje dużo i ciężko. Pytanie – czy potrzebnie? Czy takie życie zapracowanego „korporacjonisty” warte jest pieniędzy, które mu płacą?

Znany biograf Keynesa Robert Skidelsky, ekonomista, do spółki ze swym synem Edwardem, filozofem, napisali książkę „How much is enough?” (Ile powinno wystarczyć). Nie oni pierwsi zadają takie pytanie. Virginia Woolf, jedna z pomnikowych postaci literatury XX w., obliczyła na przykład, że pisarzowi wystarczy własny pokój i 500 funtów szterlingów na rok. Stosując historyczne przeliczniki walut, ale bez wnikania w różnice cen między Anglią a Polską, wychodzi to na około 8 tys.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną