Akcja Partnerska BNP Paribas
Kredyt po europejsku
Mali i średni przedsiębiorcy dobrze znają zalety funduszy unijnych jako metody pozwalającej na rozwój ich działalności. Jednak konkursów na różnego rodzaju dotacje jest coraz mniej, coraz większa jest też konkurencja wśród zabiegających o nie firm. W takiej sytuacji warto poszukać innych form międzynarodowego wsparcia dla biznesu. Z pomocą przychodzą takie instytucje jak Europejski Bank Inwestycyjny i Europejski Fundusz Inwestycyjny.

Polska po raz kolejny wynegocjowała ogromną kwotę na rozwój naszej gospodarki w ramach funduszy europejskich. Jednak przedsiębiorcy muszą poczekać przynajmniej do końca 2014 r., aby móc ubiegać się o te pieniądze. W ramach kończącej się perspektywy na lata 2007–2013 coraz mniej jest ciekawych projektów, a w tym roku rozstrzygane będą ostatnie z konkursów umożliwiających dostęp do unijnych funduszy. Jednak na rynku istnieją również inne możliwości uzyskania wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw (zatrudniających poniżej 250 osób i mających obroty nieprzekraczające 50 mln euro rocznie). Zawdzięczamy je przede wszystkim Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu i Europejskiemu Funduszowi Inwestycyjnemu. Te instytucje zapewniają pomoc przez cały czas i nie muszą dostosowywać swojej działalności do czasu trwania kolejnych unijnych perspektyw finansowych. Co więcej, ich znaczenie w czasach kryzysu na naszym kontynencie znacznie wzrosło, a ich możliwości wsparcia są coraz częściej wykorzystywane także w Polsce.

Skąd wziąć kredyt?

Europejski Bank Inwestycyjny ma dziś bardzo wiele zadań, wśród nich wspieranie tanimi pożyczkami samorządów, które chcą realizować różne inwestycje infrastrukturalne. Jednak EBI to także sojusznik przedsiębiorców, chętnie współpracujący z różnymi bankami komercyjnymi, które oferują firmom pożyczki na rozwój działalności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj