Rozmowa z dr hab. Dominiką Maison, psychologiem ekonomicznym
Optymiści są bogatsi
O tym, co czuje Polak, gdy otwiera portfel - mówi Dominika Maison.
„Wielu ludzi uważa, że doskonałym uzasadnieniem dla ich kiepskiej satysfakcji z życia jest fakt, że mają mało pieniędzy. Jednak gdyby mieli ich więcej, nie poczuliby się lepiej.”
Leszek Zych/Polityka

„Wielu ludzi uważa, że doskonałym uzasadnieniem dla ich kiepskiej satysfakcji z życia jest fakt, że mają mało pieniędzy. Jednak gdyby mieli ich więcej, nie poczuliby się lepiej.”

Joanna Cieśla: – Na Zachodzie ludzie coraz powszechniej odchodzą od konsumpcjonizmu, hamują z kupowaniem. Dostrzegła pani coś podobnego w Polsce?
Dominika Maison: – W niewielkim stopniu. Polacy częściej niż kiedyś rezygnują na przykład z kupna telewizora, ale to chyba przede wszystkim manifestacja niechęci do medium, którym jest telewizja. Ktoś, kto nie ma odbiornika TV, jednocześnie kupuje sobie komputer za 10 tys. zł. Są ludzie, którzy jadą na miesiąc do Indii medytować, by oderwać się od pogoni za dobrami materialnymi – jednak, żeby to zrobić, muszą najpierw zarobić na bilet i na to, żeby przez miesiąc móc nie pracować. Kontestują więc konsumpcję najczęściej ci, którzy już trochę mają.

Choć rośnie też grupa osób, którym na co dzień towarzyszy refleksja nad tym, co jest im rzeczywiście potrzebne. Wiązałabym to z dojrzałością, przewartościowaniem, dostrzeżeniem, że wielkość majątku nie przekłada się na jakość życia.

Uwierzyliśmy w końcu w powtarzaną z upodobaniem przez nas samych prawdę, że pieniądze szczęścia nie dają?
Jeśli pyta pani o całe społeczeństwo, to nie. Mówiłam o pewnej niszy, którą można zaobserwować w dużych miastach, ale która jest na tyle mała, że w badaniach trudno ją uchwycić. Nie umiałabym też powiedzieć, czy ta grupa będzie rosła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj