Nowe tanie linie lotnicze
Szczupła linia
Na długich trasach pasażerowie Lotu są przewożeni już tylko nowymi Dreamlinerami. Za to ci latający po Europie za jedzenie na pokładzie muszą płacić. Czy ten desperacki krok pomoże uratować narodową linię?
Na upadek Lotu czeka bardzo wielu przewoźników, którzy od ręki potrafiliby podzielić się osieroconymi pasażerami.
Joe Klamar/AFP/EAST NEWS

Na upadek Lotu czeka bardzo wielu przewoźników, którzy od ręki potrafiliby podzielić się osieroconymi pasażerami.

Rzadko zwyczajna kanapka może narobić tyle zamieszania. Od 1 sierpnia 2013 r. na europejskich rejsach nie ma już bezpłatnego posiłku dla każdego pasażera. Ofiarą oszczędności padły także napoje, za darmo pozostała wyłącznie woda mineralna, a i to tylko w wersji niegazowanej.

Lot nie jest pierwszym przewoźnikiem, który w ten sposób próbuje ograniczyć wydatki. Z darmowego posiłku zrezygnował już m.in. skandynawski SAS, a takie linie jak Air France czy Alitalia ograniczyły go do absolutnego minimum.

Kłopot w tym, że Lot wprowadził zmiany w mocno denerwujący sposób. Ogłosił je z minimalnym wyprzedzeniem, a choć nowa, „ulepszona” kanapka kosztuje tylko 8 zł, czyli mniej niż na lotniskach, da się za nią zapłacić wyłącznie kartą kredytową. Na pocieszenie można ją popić kawą rozpuszczalną prosto ze Starbucksa. Oczywiście to oferta też tylko dla tych, którzy mają kartę.

Z drugiej strony narodowy przewoźnik zrobił też, co potrafił, żeby niekorzystne dla pasażerów zmiany jakoś jednak osłodzić. W drugiej połowie lipca tajemnicza strona internetowa reklamowała nowe linie lotnicze, a niektórzy nawet spekulowali, że czeka nas reanimacja słynnego OLT Express albo polska ofensywa jednego z zagranicznych przewoźników. Okazało się, że był to chwyt marketingowy Lotu, który obok rewolucji w pokładowym menu zaproponował szereg dodatkowych, płatnych usług dla pasażerów, jak odbiór limuzyną z lotniska albo pomoc po przylocie do nieznanego miejsca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną