Na drodze rozwoju
Od blisko 10 lat Polska korzysta z funduszy europejskich, realizując program inwestycyjny, dzięki któremu w naszym kraju zmniejszają się dysproporcje w poziomie życia w porównaniu z rozwiniętymi krajami Europy Zachodniej. Wkrótce rozpocznie się kolejny etap unijnego wsparcia.
Polityka

Polityka

Elżbieta Bieńkowska, wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju
Archiwum

Elżbieta Bieńkowska, wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju

W ciągu ostatnich 10 lat oblicze Polski zmieniło się nie do poznania. Kilometry dróg, coraz gęstsza sieć szerokopasmowego internetu, oczyszczalnie ścieków, elektrownie wiatrowe, nowoczesne uczelnie czy obiekty kultury – to spektakularne przykłady inwestycji. Działania mniej widoczne, ale nie mniej ważne dla rozwoju naszego kraju, to choćby dziesiątki tysięcy dotacji udzielonych przedsiębiorcom czy organizacja kursów i szkoleń podnoszących kwalifikacje zawodowe dla setek tysięcy osób.

Kluczowe znaczenie dla osiągnięcia dzisiejszego poziomu infrastruktury i gospodarki miały fundusze europejskie przeznaczone na realizację największego w historii – zarówno naszego kraju, jak i całej Unii Europejskiej – programu inwestycyjno-modernizacyjnego. Łączna kwota, którą Polska miała do dyspozycji po 2004 r., to ponad 80 mld euro. Część projektów jest jeszcze w trakcie realizacji, tymczasem już wkrótce będziemy mogli zacząć korzystać z kolejnej puli środków przeznaczonych na niwelowanie różnic dzielących Polskę od bardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej.

Na najbliższe siedem lat do dyspozycji będziemy mieli aż 72,9 mld euro. Plan zagospodarowania tych funduszy – określony w dokumencie zwanym Umową Partnerstwa – jest spójny w założeniach z opracowaną przez polski rząd Strategią Rozwoju Kraju na lata 2014–20 oraz unijną strategią Europa 2020.

W najbliższym czasie dużym wyzwaniem będzie takie ukierunkowanie środków finansowych, aby można było uzyskać wymierny efekt w postaci zwiększenia innowacyjności naszej gospodarki. W poprzednich latach sfinansowana została modernizacja ośrodków naukowych, obejmująca m.in. ich wyposażenie w nowoczesny sprzęt badawczy i laboratoryjny. Dofinansowanie uzyskały też centra badawczo-rozwojowe (B+R), świadczące usługi na rzecz biznesu, oraz przedsiębiorstwa, które zdecydowały się wyodrębnić w swoich strukturach działy B+R. Niemal w każdym większym mieście powstały inkubatory i parki technologiczne. Dotacje przyznawane były na działania integrujące społeczności naukowców i przedsiębiorców, w tym również na prowadzenie prac badawczych, których wyniki wdrażane były w konkretnych przedsiębiorstwach. Tysiące firm uzyskało też wsparcie finansowe na zakup ultranowoczesnych maszyn i urządzeń.

Wszystkie te działania nie przekładają się niestety na wynik innowacyjności polskiej gospodarki, który w ostatnim roku zamiast choćby drgnąć w górę – pogorszył się, plasując nasz kraj na przedostatnim miejscu w całej Unii Europejskiej. To dlatego w latach 2014–20 bezzwrotne wsparcie dla firm kierowane będzie przede wszystkim na projekty, w wyniku których na rynku pojawią się innowacyjne produkty i usługi. Środki trafią również na działania stymulujące współpracę dużych, zaawansowanych technologicznie przedsiębiorstw z małymi firmami w zakresie transferu pomysłów i wspólnej kreacji innowacyjnych rozwiązań. Wsparciem nadal będą też objęte uczelnie wyższe, jednak punkt ciężkości zostanie przesunięty z inwestycji infrastrukturalnych na realizację prac naukowych odpowiadających zapotrzebowaniu rynku oraz na komercjalizację ich wyników.

W pościgu za nowoczesnością weźmie również udział administracja państwowa. Już teraz coraz więcej spraw urzędowych można załatwić przez internet i w tym kierunku realizowane będą również kolejne projekty. Zmiany nie ograniczą się wyłącznie do udostępniania kolejnych usług drogą elektroniczną, ale przeorientowana ma zostać kultura administracyjna tak, aby praca urzędów i urzędników nastawiona była na cel – nie na proces.

Jak pokazuje doświadczenie lat poprzednich, jedną z istotnych barier efektywnego wykorzystania szans, jakie dają między innymi fundusze europejskie, jest zbytnia koncentracja na samym procesie wdrażania. Skutkuje to utratą perspektywy strategicznej i prowadzi do mnożenia zbytecznych procedur, regulacji i nieefektywnych działań. Dlatego konieczne jest podnoszenie oraz właściwe ukierunkowanie aktywności instytucji publicznych – prowadzące do zwiększenia ich orientacji na potrzeby społeczne oraz na efekty pracy i podejmowanych decyzji.

Istotnym obszarem, na którym koncentrowane będą działania finansowane z nowej puli funduszy europejskich, będzie też rynek pracy. Tu szczególny nacisk kładziony będzie na dostosowanie kwalifikacji potencjalnych pracowników do potrzeb pracodawców.

Najbliższe lata to okres jeszcze większej koncentracji na kwestiach ochrony środowiska. Przy realizacji inwestycji sprzyjających rozwojowi gospodarki będzie musiał być uwzględniany zarówno pośredni, jak i bezpośredni ich wpływ na przyrodę. W dalszym ciągu realizowane będą największe inwestycje infrastrukturalne – szczególnie w sieć dróg oraz infrastrukturę transportu kolejowego, przyjaznego środowisku. Realizowane będą też projekty zapewniające bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju, w tym zwiększające udział energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.

***

Propozycja podziału 72,9 mld euro na programy krajowe w ramach funduszy europejskich 2014–20*

• Infrastruktura i Środowisko – 24 158 mln euro

• Inteligentny Rozwój – 7625 mln euro

• Wiedza, Edukacja, Rozwój – 3197 mln euro

• Polska Wschodnia – 2000 mln euro

• Polska Cyfrowa – 1946 mln euro

• Pomoc Techniczna – 570 mln euro

 ***

Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego

To, jak zainwestujemy pieniądze z funduszy europejskich dostępnych dla Polski na lata 2014–20, wynika przede wszystkim ze świadomości stojących przed naszym krajem wyzwań. Należą do nich m.in. budowa innowacyjnej gospodarki, efektywnie wykorzystującej wiedzę i pomysły naszych przedsiębiorców i naukowców, wypracowanie skutecznej odpowiedzi na kwestie klimatyczne, takie jak deficyt zasobów wodnych czy ryzyko powodzi, zwiększenie aktywności zawodowej społeczeństwa, dalsze wyrównywanie poziomu życia w miastach i na wsi oraz poprawa funkcjonowania instytucji państwa.

Narzędziami, które pozwolą nam inwestować w te cele, będą, podobnie jak obecnie, programy operacyjne. W ramach polityki spójności fundusze podzieliliśmy na pięć programów krajowych, jeden makroregionalny dla Polski Wschodniej, programy współpracy terytorialnej oraz 16 programów regionalnych, którymi zarządzać będą marszałkowie województw. W stosunku do poprzedniej perspektywy finansowej nastąpi pogłębienie decentralizacji systemu wdrażania funduszy europejskich. W latach 2007–13 regiony dysponowały ok. 25 proc. wszystkich otrzymanych przez Polskę środków unijnych. Przez kolejne siedem lat będzie to niemal 40 proc. Wzrośnie rola, ale i odpowiedzialność samorządów za politykę rozwoju w naszym kraju.

Zmieni się też podejście do całego systemu funkcjonowania funduszy. Dotychczas środki dzielone były według klucza sektorowego, co powodowało realizację wielu niezależnych projektów, które nie zawsze tworzyły zintegrowaną całość. Obecnie wsparcie będzie kierowane według podejścia terytorialnego, w celu osiągnięcia konkretnego efektu wynikającego ze zidentyfikowanych potrzeb.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj