Dlaczego nie chcemy płacić komórką
Ograć karty
Na płaceniu komórką chce w Polsce zarobić każdy, więc chwilowo tracą wszyscy. Jeśli nie pojawi się prawdziwy lider rynku, smartfon długo nie zastąpi nam portfela.
Zwolennicy płatności mobilnych, czyli używania komórki jako portfela, mają nadzieję, że teraz nastąpi długo zapowiadany przełom.
Lev Dolgachov/PantherMedia

Zwolennicy płatności mobilnych, czyli używania komórki jako portfela, mają nadzieję, że teraz nastąpi długo zapowiadany przełom.

Apple zawsze lubił robić wszystko po swojemu. Dla zmarłego trzy lata temu Steve’a Jobsa nie miało znaczenia, jakie rozwiązania są najpopularniejsze. On chciał być najlepszy, nawet jeśli oznaczało to upieranie się przy pomysłach utrudniających współpracę urządzeń Apple ze sprzętem innych firm. Jednak tym razem Apple wreszcie ustąpił i dodał do najnowszego modelu iPhone’a technologię NFC (z ang. nearest field communication), pozwalającą zamienić komórkę w odpowiednik zbliżeniowej karty płatniczej.

Wielu producentów telefonów technologię NFC wykorzystuje już od kilku lat, ale cały rynek czekał właśnie na decyzję Apple. Zwolennicy płatności mobilnych, czyli używania komórki jako portfela, mają nadzieję, że teraz nastąpi długo zapowiadany przełom. Czy może być bowiem lepsza reklama dla płacenia telefonem niż decyzja amerykańskiego giganta, który od lat często wyznaczał technologiczne trendy?

Kłopot w tym, że podobnych przełomów zapowiadano już wiele, a po kilku latach testów komórka wciąż nie zastąpiła portfela. Nie udało się to nie tylko u nas, ale także w bogatszych krajach. Dlaczego płatności mobilne pozostają do dziś niszowe, chociaż już ponad połowa telefonów w rękach Polaków to nowoczesne smartfony z dotykowym ekranem?

Odpowiedź okazuje się banalnie prosta. Na płaceniu telefonem chce zarobić tak dużo firm z różnych branż, że nie są w stanie wypracować wspólnego, jednolitego standardu. Każdy próbuje upowszechnić swój pomysł, zdominować pozostałych i ma nadzieję na krociowe zyski w przyszłości. Niewielka grupa fanów technologicznych nowinek testuje kolejne rozwiązania, a zdecydowana większość Polaków, zniechęcona chaosem, po prostu czeka i płaci jak dotąd – gotówką albo zwyczajną kartą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną