Jak sprzedać mieszkanie, którego nikt nie chce? Oni mogą pomóc...
Mieszkania do okazania
Szukasz kupca na mieszkanie, które nie ma wzięcia? My sprawimy, że znajdziesz go szybko – kuszą specjaliści od dodawania urody nieruchomościom.
W sprzedaniu mieszkania mogą pomóc home stagerzy.
Eduard Militaru/StockSnap.io

W sprzedaniu mieszkania mogą pomóc home stagerzy.

Mieszkanie przed odświeżeniem

Mieszkanie przed odświeżeniem

Mieszkanie po metamorfozie

Mieszkanie po metamorfozie

[Tekst ukazał się w POLITYCE 21 października 2014 roku]

W Warszawie mieszkanie z drugiej ręki sprzedawane jest przeciętnie w ciągu 260 dni, w Gdańsku i Szczecinie po ponad 200 dniach (według danych NBP). Takie są średnie, bo na wiele mieszkań, a jeszcze częściej domów, nie ma kupca przez dwa lata i dłużej. Wtórny rynek nie wyszedł jeszcze z zapaści, chociaż deweloperzy opowiadają, że kryzys mają za sobą.

Przez kilka lat jedynym sposobem na przyśpieszenie sprzedaży było znaczne obniżenie ceny. Dziś to już przeszłość: ceny niemal wróciły do poziomu sprzed 8 lat, ustabilizowały się i duże obniżki nie wchodzą na ogół w rachubę. Popularny staje się inny chwyt marketingowy: aranżowanie wnętrz mieszkań w taki sposób, żeby zrobiły jak najlepsze wrażenie na potencjalnych kupcach. I często rzeczywiście robią.

Jeden z klientów powiedział nam: chcę mieć to mieszkanie, łącznie z meblami, z tą lampką i z tą rośliną – opowiada Grzegorz Pietrucha, szef firmy House Doctor Polska. Firma od czterech lat zajmuje się przygotowywaniem mieszkań i domów do sprzedaży albo wynajmu, czyli home stagingiem. W wolnym tłumaczeniu: domową inscenizacją.

Sprzedaj mieszkanie, którego nikt nie chce

Home staging przyszedł do nas ze Stanów Zjednoczonych. W Europie spopularyzowała go Amerykanka Ann Maurice, która przez kilka lat prowadziła w Anglii program telewizyjny „House Doctor”. Doradzała, jak przygotować dom do szybkiej i korzystnej sprzedaży. Szkoliła także przyszłych home stagerów. Grzegorz Pietrucha (absolwent SGH) był jednym z jej uczniów. Po przeszkoleniu założył firmę, która należy do sieci House Doctor.

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie, pierwsze kilka czy kilkanaście sekund oglądania mieszkania albo domu – powtarzają jak mantrę na swoich stronach internetowych niemal wszyscy home stagerzy. Przygotowywanie nieruchomości do sprzedania to inscenizacja, która ma z miejsca oczarować potencjalnego nabywcę. Klient powinien zakochać się w mieszkaniu od pierwszego wejrzenia.

Z zakochaniem bywa różnie, ale nieruchomości zmieniają się czasem radykalnie. Zaczyna się od gruntownych porządków, wyrzucenia wszystkiego, co zagraca wnętrze, pomalowania ścian, jeśli tego wymagają. Najlepiej na jasny kolor, który optycznie powiększa pomieszczenie. Większość mebli zwykle zostaje. – Mieszkania z meblami lepiej się sprzedają, nawet jeśli wiadomo, że poprzedni właściciel je zabierze. Wiele osób, wchodząc do pustego lokalu, nie potrafi sobie wyobrazić, jak on będzie wyglądał po urządzeniu – twierdzi Grzegorz Pietrucha. Trudniej jest zresztą olśnić kupującego, kiedy oferuje mu się pustostan. Do aranżacji wnętrz wykorzystuje się także wypożyczone meble, lampy, zasłony, obrazy. Czasem nawet zastawę stołową, żeby kupiec poczuł się jak oczekiwany gość.

Kiedy umowa sprzedaży zostanie podpisana, inscenizacja się kończy, home stager zabiera wypożyczone rzeczy. Chyba że klient stawia warunek, że kupuje lokal razem z wyposażeniem. Koszt podniesienia urody mieszkania będzie wtedy większy, ale na ogół do przyjęcia. Zwłaszcza jeśli czekało się na kupca rok albo dłużej.

Home stagerzy pojawili się na naszym rynku nieruchomości cztery lata temu. A dokładniej – od tego czasu oferują swoje usługi na stronach internetowych. W praktyce zaczęli działać dużo wcześniej. Maria Semczyszyn, najbardziej znana polska home stagerka, od dwóch lat prowadząca własny program w TV Domo+, przygotowuje mieszkania do sprzedaży od 14 lat. Na początku po prawdzie z konieczności. W 2000 r. jej ojciec, generalny wykonawca kilku budynków, zamiast wynagrodzenia dostał od dewelopera część niesprzedanych mieszkań. Rynek nieruchomości pogrążony był wtedy w kryzysie.

Znajomi z Kanady doradzili nam home staging. Urządziliśmy w trzech pustostanach mieszkania pokazowe. To była nowość i na amatorów nie trzeba było długo czekać. Przygotowaliśmy następne mieszkania pokazowe, które też szybko się sprzedały – wspomina swój zawodowy start Maria Semczyszyn.

Jest bardzo wszechstronną home stagerką. Pracuje dla właścicieli nieruchomości, na które nie ma chętnych, dla deweloperów, którzy np. chcą urządzić mieszkania lub domy pokazowe, prowadzi kursy przygotowujące do zawodu home stagera. Od czasu do czasu kupuje także okazyjnie nieatrakcyjne domy i przeprowadza lifting. A właściwie metamorfozę, bo dom nabiera urody, której nigdy nie miał. Dostaje za niego później odpowiednio atrakcyjną cenę.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj