Prawie 20 proc. Polaków doświadcza przemocy ekonomicznej. Czym ona jest?
Bo zupa była za droga
Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.
12 proc. kobiet i 6 proc. mężczyzn przyznało, że przynajmniej raz w życiu doświadczyło przemocy ekonomicznej ze strony innego członka gospodarstwa domowego.
Rhendi Rukmana/StockSnap.io

12 proc. kobiet i 6 proc. mężczyzn przyznało, że przynajmniej raz w życiu doświadczyło przemocy ekonomicznej ze strony innego członka gospodarstwa domowego.

MK/Polityka

Tekst ukazał się w POLITYCE 10 marca 2015 r.

Ewelina długo się zastanawiała, czy zadzwonić pod numer telefonu dla ofiar przemocy domowej. Mąż przecież nigdy nie podniósł na nią ręki. Dbał o dzieci, bawił się z nimi, chociaż rzadko. Pił niewiele, raczej okazjonalnie. Tylko kiedy robił coś w domu, a robił rzadko, mówił „zrobię CI”, „wyniosę CI śmieci”, „pozmywam CI naczynia”. Za to o firmie mówił „moja”, nigdy „nasza”. No i był okropnie skąpy. Ale chyba wiele kobiet tak ma?

Kiedy poznała Rafała, była młodą pielęgniarką. On – zawodowym kierowcą. Ślub wzięli rok później, dwa lata potem na świecie pojawiła się Amelka, następnie Adaś. Mieszkają w mieście średniej wielkości. Przez pierwsze dwa lata małżeństwa Ewelina pracowała, ale wiadomo, ile zarabiają pielęgniarki. Jej pensja starczała jedynie na bieżące opłaty – czynsz i rachunki. Jego zarobki przeznaczali na codzienne życie oraz na budowę domu.

Po opłaceniu rachunków portfel miała pusty, więc musiała prosić męża o pieniądze. I z tym był zawsze problem. Nie dlatego, że nie miał pieniędzy. Miał, bo nieźle zarabiał. Najpierw jeździł chłodniami z mięsem na Wschód, później w firmie kurierskiej. 10 lat temu założył własną firmę przewozową. Firma szybko zaczęła przynosić zyski.

Z miesiąca na miesiąc mąż coraz bardziej ją krytykował. Brał wyciąg z konta i zaczynała się analiza. Dlaczego kupiła proszek do prania za 26 zł, skoro w promocyjnej gazetce widział ofertę po 20 zł? Jak ma jej zaufać, skoro nie dba o jego pieniądze i je trwoni? Domagał się rachunków, czy na pewno wszystko się zgadza. – Czepiał się najczęściej tych rzeczy, za które zapłaciłam gotówką. Powinnam płacić kartą, bo wtedy wszystko może sprawdzić. Nie przekonywało go, że czasem na bazarku czy w małym sklepie mogłam coś kupić taniej albo że nie wszędzie można płacić kartą. Miałam robić, jak mi każe i już. Kiedy mówiła, żeby sam robił zakupy, wybuchały awantury.

Nie czepiał się wydatków na leki, ale w przypadku zabawek czy ubrań dla dzieci już tak. Kiedy dzieci chciały coś, co mu się nie podobało, mówił: „niech zapłacą ze swoich” (dostają kieszonkowe od dziadków). Najczęściej cierpiała córka, która jest starsza. Słyszała, żeby nie była głupia i nie wydawała na bzdury. Kiedyś się popłakała, bo za uzbierane pieniądze bardzo chciała kupić sobie zabawkę, ale tata zabronił.

– Lubił, kiedy ładnie wyglądałam, więc co miesiąc pytał, ile chciałabym „na siebie”. Zazwyczaj mówiłam, że 100–200 zł. Ale kiedy zbliżał się ślub mojej siostry, powiedziałam, że muszę kupić nową sukienkę i buty, więc potrzebuję tysiąc złotych. Usłyszałam, że dostanę, ale w następnych miesiącach nie będzie i już. Wymyślił też inną szykanę. Kiedy chciał Ewelinę za coś ukarać, wszystkie pieniądze ze wspólnego konta przelewał na własne, do którego nie miała dostępu. Musiała go najpierw przeprosić, a wtedy pieniądze wracały na konto.

Ile osób dotyka przemoc ekonomiczna?

– Utrudnianie dostępu do wspólnego konta, wydzielanie pieniędzy lub szczegółowe kontrolowanie wydatków współmałżonka, utrudnianie podjęcia pracy lub przyczynianie się do rezygnacji z niej to typowe znamiona przemocy ekonomicznej. Sprawca (na ogół mąż) uzależnia od siebie finansowo drugą stronę, by móc sprawować nad nią władzę i kontrolować ją – wyjaśnia dr Ewa Lisowska ze Szkoły Głównej Handlowej, prowadząca badania na temat sytuacji kobiet na rynku pracy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj