Jaka będzie przyszłość Volkswagena
Rodzina za kierownicą
Ferdinand Porsche stworzył legendarnego garbusa, a jego wnuk Ferdinand Piëch wprowadził Volkswagena do światowej elity. Po paru dekadach niepodzielnych rządów musiał odejść z rodzinnej firmy, nie mogąc się dogadać z własnymi krewnymi. Co dalej z Volkswagenem?
Fabryczny magazyn nowych samochodów Volkswagena w Wolfsburgu.
Alexander Koerner/Getty Images

Fabryczny magazyn nowych samochodów Volkswagena w Wolfsburgu.

Nie jest łatwo zarządzać Volkswagenem. Nie tylko dlatego, że to gigant, składający się dziś z 12 osobnych marek i zatrudniający 600 tys. pracowników w kilkunastu fabrykach. Volkswagen, mimo różnych kłopotów, wciąż rośnie i jest drugim największym koncernem samochodowym świata. Rocznie sprzedaje ok. 10 mln aut i bardzo niewiele dzieli go od japońskiej Toyoty. W ciągu kilku lat imperium z siedzibą w Wolfsburgu ma się stać światowym liderem branży motoryzacyjnej. Już teraz Volkswagen to ponad 200 mld euro obrotów rocznie. W ubiegłym roku miał zyski netto sięgające 11 mld euro. To jednak tylko suche liczby, a pod nimi kryje się walka o władzę, wpływy i prestiż. Walka, której ofiarą padło już wielu, wydawałoby się, potężnych menedżerów.

Ostatnim przegranym jest Ferdinand Piëch, postać niezwykła w historii Volkswagena. Nazywali go cesarzem, patriarchą. Przez ponad dwie dekady dzielił i rządził w Wolfsburgu. Przez minione 13 lat Piëch jako szef rady nadzorczej był jedną z osób prowadzących koncern do kolejnych sukcesów. Niedawno jednak stracił zaufanie do Martina Winterkorna, obecnego prezesa, którego sam na to stanowisko w 2006 r. rekomendował. Wydarzenia miały się potoczyć już kilka razy przecieraną drogą. Spekulowano, że Winterkorn ustąpi, a Piëch, mimo 75 lat na karku, wybierze nowego głównego menedżera. Jednak tym razem cesarz Ferdinand przecenił swoje wpływy. Winterkorn przetrwał próbę odwołania, a patriarcha złożył dymisję.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną