Szczyt eurogrupy: jest kompromis w sprawie greckiego kryzysu
Po kilkunastu godzinach dyskusji – najpierw ministrów, teraz przywódców – wyjścia wydają się tylko dwa: albo porozumienie, albo Grexit.
L.Gouliamaki/Parlament Europejski

Radosłąw Nawrocki/Forum

Po nocnych obradach w Brukseli udało się osiągnąć jednomyślność w sprawie rozpoczęcia negocjacji o nowym programie pomocowym dla Grecji. Ateny w trakcie rozmów stawiały opór w dwóch kwestiach: nadzoru Międzynarodowego Funduszu Walutowego i przekazania do funduszu powierniczego majątku państwowego wartego 50 mld euro.

Nowy plan

Podstawą rozmów był czterostronicowy dokument – przygotowany przez eurogrupę i przekazany do dyskusji przywódcom – zakładający możliwość czasowego, 5-letniego wyjścia Aten ze strefy euro i restrukturyzacji ich zadłużenia – jeśli grecki premier odmówiłby wdrożenia listy reform przygotowanych przez greckich kredytodawców. Potrzeby finansowe Grecji obliczono na sumę 82–86 mld euro.

Wśród reform znajduje się reforma systemu emerytalnego, racjonalizacja systemu VAT i poszerzenie bazy podatkowej, przyspieszenie procedur sądowych, wprowadzenie hamulca zadłużenia, zagwarantowanie pełnej niezawisłości urzędu statystycznego ELSTAT, wdrożenie dyrektywy o restrukturyzacji i likwidacji banków. Do 15 lipca, czyli najbliższej środy, grecki parlament będzie musiał przyjąć kilka niezbędnych ustaw wprowadzających te zmiany.

Już dziś grecki minister pracy zapowiedział, że przyjęcie propozycji strefy euro będzie wymagało głosów opozycji lub utworzenia rządu jedności narodowej.

Oprócz greckiego parlamentu dokument będą musiały poprzeć parlamenty pięciu innych państw, w tym Niemiec.

Ateny skłonne do kompromisu

Grecki rząd przesłał do Brukseli w czwartek, zaledwie półtorej godziny przed ostatecznym terminem, liczący 13 stron dokument, nazwany Priorytetowymi działaniami i zobowiązaniami, zgadzając się na prawie wszystkie propozycje, które w trakcie wcześniejszych negocjacji odrzucał. Chodzi m.in. o podwyżkę podatku VAT, reformę emerytur i administracji publicznej. Trzeci pakiet pomocowy miał, według greckiej propozycji, wynosić 53,5 mld euro i zakładać restrukturyzację greckiego długu.

Założenia nowego programu reform w nocy z piątku na sobotę przyjął grecki parlament. Najnowsza propozycja porozumienia z międzynarodowymi kredytodawcami uzyskała większość w 300-miejscowym parlamencie dzięki głosom opozycyjnej Nowej Demokracji. Kilku członków Syrizy oraz dwóch ministrów wstrzymało się od głosu lub w ogóle nie pojawiło się na głosowaniu. W związku z tym nieoficjalnie mówi się, że może dojść do kolejnych przetasowań w gabinecie Tsiprasa.

Grecki premier podczas debaty w parlamencie przekonywał, że przedstawione przez jego rząd trudne reformy i bolesne cięcia to jedyna szansa dla Grecji, by otrzymać nowy pakiet pomocowy, który uchroni kraj przed niewypłacalnością. Podkreślał, że po raz pierwszy w propozycjach mowa jest o restrukturyzacji greckiego długu.

Eurogrupa podzielona

Greckie propozycje w trakcie spotkania eurogrupy krytykowało kilka państw, w tym Litwa, Łotwa, Słowacja, Finlandia oraz Niemcy, a szef eurogrupy, Jeroen Dijsselbloem, zapowiadał, że przeszkodą do zawarcia porozumienia jest też brak zaufania między stronami  zaufania, które nadszarpnęła strona grecka w ostatnich tygodniach.

Stanowcze nie popłynęło też z Finlandii, której zgoda na trzeci program pomocowy może wiązać się z upadkiem rządu Juha Sipilä. Informację o tym, że opozycyjni Prawdziwi Finowie grożą odwołaniem rządu, potwierdziły fińskie media, m.in. Fińska Agencja Prasowa.

W Brukseli mówi się, że niedzielnego szczytu potrzebowała przede wszystkim Angela Merkel – po to, żeby udowodnić krytykującym ją Niemcom i części parlamentarzystów (również w CDU), niechętnym dalszemu łożeniu na Grecję, że do końca była wywierana presja na Ateny, że te zobowiążą się do wdrożenia wszystkich reform i realizacji planów oszczędnościowych.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj