Raz, a dokładnie
Już od lipca większe firmy muszą przygotować się na nowy sposób kontroli skarbowych. Czy dzięki temu fiskus ściągnie więcej podatku VAT?
Wiele wskazuje na to, że Jednolity Plik Kontrolny wcale nie będzie finałem, a tylko etapem wielkich zmian w kontrolach skarbowych.
UpperCut Images/Getty Images

Wiele wskazuje na to, że Jednolity Plik Kontrolny wcale nie będzie finałem, a tylko etapem wielkich zmian w kontrolach skarbowych.

W walce o dodatkowe wpływy do budżetu resort finansów sięga po nowe technologie. Od połowy tego roku część przedsiębiorstw będzie musiała być gotowa na przygotowywanie tzw. Jednolitego Pliku Kontrolnego, określanego skrótem JPK. Pod tym sformułowaniem kryje się specjalny sposób zbierania i prezentowania informacji o działalności firmy, jakie trzeba udostępnić przy kontroli skarbowej. Do tej pory przedsiębiorcy mogli potrzebne dane przekazywać w różnych formach, na przykład w pliku .pdf czy .doc. Kontrolerom sprawdzenie takich danych zajmowało sporo czasu, co wydłużało całą procedurę. Teraz ich życie ma stać się prostsze.

Resort finansów przekonuje, że Jednolity Plik Kontrolny to dla firmy same korzyści. Dzięki niemu bowiem procedury kontrolne się skrócą i mniej będą destabilizować pracę przedsiębiorców, a uczciwi nie mają się przecież czego obawiać. Fiskus zwraca uwagę, że nie chodzi o żadne dodatkowe kontrole, lecz po prostu o stworzenie nowego standardu przekazywania informacji, wykorzystującego język XML.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj