Stracone pokolenie polskiego biznesu
Profus na spalonym
Z panamskich papierów wyskoczył nieco już zapomniany Marek Profus. To dobry przykład, jak zmarnowaliśmy pierwsze pokolenie polskiego biznesu.
Marek Profus jest symbolem pewnego pokolenia. Trochę, niestety, straconego. To generacja, która potrafiła świetnie wykorzystać możliwości, jakie otworzył polski skok w kapitalizm.
Piotr Waniorek/Forum

Marek Profus jest symbolem pewnego pokolenia. Trochę, niestety, straconego. To generacja, która potrafiła świetnie wykorzystać możliwości, jakie otworzył polski skok w kapitalizm.

Dziś nazwisko Profus nie robi już dużego wrażenia. Ale na początku lat 90. robiło. I to jakie! – Pamiętam wielki baner „Profus Management” na fasadzie Dworca Centralnego w Warszawie. Umieszczony tak, żeby było go widać z okien hotelu Marriott. A co to był Marriott, to chyba nie muszę panu tłumaczyć?! – wspomina jeden z dawnych współpracowników biznesmena (czemu mówi anonimowo, dowiedzą się państwo niebawem). Marek Profus, warszawiak, rocznik 1952. Zaczynał od naprawiania telewizorów, magnetowidów i kamer. Ale jego prawdziwym żywiołem okazał się handel. Najpierw elektroniką (był w czasie przełomu polskim przedstawicielem m.in. niemieckiego Blaupunkta). A potem już właściwie wszystkim: metalami kolorowymi, bronią, paliwami, żywnością, stalą. W Rosji, na Bliskim Wschodzie, w Azji i Afryce. To imponowało. Zwłaszcza w czasach, gdy dla większości Polaków światowcem był już ten, kto postawił stopę na peronie dworca Keleti w Budapeszcie. Unikanie kredytów, niskie koszty własne, niskie marże zysku i szybko realizowane transakcje – to model biznesowy, który przez lata był wizytówką Marka Profusa. Trzykrotnie (lata 1994, 95 i 96) obwołanego przez „Wprost” najbogatszym Polakiem.

Fajny, równy facet 

Skoro więc mowa o legendzie pierwszej fazy polskiej transformacji, sięgnijmy na chwilę do archiwum.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną