Dochód podstawowy: nie dla wszystkich równie atrakcyjny
Oddaj, bo przyjdzie Janosik
Szwajcarzy nie chcą pieniędzy za darmo. W referendum zdecydowaną większością głosów odrzucili propozycję wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego. To jednak dopiero początek, a nie koniec poważnej debaty nad tą ideą.
Tylko 2 proc. Szwajcarów twierdzi, że gdyby zaczęli dostawać „pieniądze za nic”, przestaliby pracować.
Gajus-Images/PantherMedia

Tylko 2 proc. Szwajcarów twierdzi, że gdyby zaczęli dostawać „pieniądze za nic”, przestaliby pracować.

Szwajcarzy 5 czerwca mogli zdecydować, że państwo będzie każdemu dorosłemu wypłacać 2,5 tys. franków miesięcznie, każde dziecko dostałoby 625 franków. Ten szczodry pomysł został zgłoszony jako inicjatywa obywatelska – podpisało się pod nią w 2013 r. 125 tys. osób, co otworzyło drogę do narodowego referendum. W głosowaniu tylko 23,1 proc. Szwajcarów poparło wniosek o wprowadzeniu bezwarunkowego dochodu powszechnego – do jego odrzucenia wzywały wszystkie ugrupowania polityczne, z wyjątkiem popierającej projekt Partii Zielonych.

Koniec pięknej, lecz kontrowersyjnej idei? Nie, swym referendum Szwajcarzy nadali debacie o dochodzie gwarantowanym, zwanym także pensją obywatelską, polityczną wagę i rozpoczęli nowy jej etap, w której ważniejszym głosem stało się inne, również czerwcowe, referendum. To, w którym Brytyjczycy zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. Gdyby referendalny kwestionariusz wzbogacić pytaniem o dochód podstawowy, zgodnie z badaniami opinii publicznej przeprowadzonymi w marcu i czerwcu przez niemiecką firmę badawczą Dalia, propozycję poparłoby 62 proc. głosujących. To jednak nie dlatego, że zabrakło tego pytania, Brytyjczycy się wściekli i swą złość przenieśli na Unię Europejską. O tym za chwilę.

Wcześniej postarajmy się zrozumieć Szwajcarów, którzy zachowali się odmiennie, niż postąpiliby zgodnie z deklaracjami np.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj