Zamiast wydm nowoczesne apartamentowce. Tak wyglądają polskie plaże
Bajania o Dubajach
Zupełnie nowe miasto turystyczno-konferencyjne, rozbuchane wizje hoteli. Wszystko na przyplażowych terenach, które uwolniło wojsko.
Projekt Dune City w Mielnie
Firmus Group

Projekt Dune City w Mielnie

Gdyby bracia Golcowie byli z Wybrzeża, pewnie by śpiewali: tam gdzie wczoraj bunkrowisko, jutro będzie wczasowisko. Tłumy rodaków, którzy dawniej nawiedzali Egipt, Tunezję lub Turcję, dziś wybierają polskie morze (POLITYKA 33). Klemens Kohnke, burmistrz liczącego 3,5 tys. mieszkańców Helu, ma powody do radości: – Ubiegłoroczny sezon był bardzo dobry, a ten jest dwa razy lepszy. Tak mówią we wszystkich nadmorskich kurortach, mimo że pogoda nie jest rewelacyjna. Specjaliści od turystyki i wypoczynku wróżą, że gości nad Bałtykiem będzie przybywać. A inwestorzy nie śpią.

Motyl rozwija skrzydła

Burmistrz Helu, wybrany w 2014 r., wcześniej wieloletni konsultant biznesowy branży fitness i wellness, mocno inwestorom sprzyja. Na tyle mocno, że zignorował prawo, które ustanowiła sama gmina. Chodzi o cypel półwyspu – miejsce wyjątkowe. Gdy Agencja Mienia Wojskowego ruszyła z wyprzedażą działek, radni Helu, by ochronić cenny obszar, przyjęli w 2008 r. uchwałę i ustanowili tam zespół przyrodniczo-krajobrazowy Helski Cypel. Do zespołu włączono ponad 292 ha terenu. Z czasem na samym końcu cypla, na granicy morza i lądu zbudowano długi pomost spacerowy biegnący nad wydmami. Niejako pokazowymi, bo oczyszczonymi z obcej im roślinności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną