Jak wybrać konto oszczędnościowe i nie stracić na oszczędzaniu?
Polowanie na procenty
Polityka

Część banków wykorzystuje program 500+ i oferuje lepsze warunki na kontach oszczędnościowych osobom otrzymującym dodatkowe pieniądze od państwa.
doomu/123 RF

Część banków wykorzystuje program 500+ i oferuje lepsze warunki na kontach oszczędnościowych osobom otrzymującym dodatkowe pieniądze od państwa.

Najczęściej rachunki oszczędnościowe prowadzone są bezpłatnie. Niestety, zdarzają się od tej reguły wyjątki.
Polityka

Najczęściej rachunki oszczędnościowe prowadzone są bezpłatnie. Niestety, zdarzają się od tej reguły wyjątki.

Co ważne, promocyjne zasady konta oszczędnościowego są często związane z dodatkowymi warunkami. Czasem bank wymaga, aby na podstawowy ROR, z którym powiązany jest rachunek oszczędnościowy, wpływała co miesiąc pensja albo żeby klient aktywnie używał karty płatniczej. Zdarzają się też przypadki, gdy oprocentowanie konta oszczędnościowego uzależnione jest od wysokości środków zgromadzonych na ROR. To sprytny zabieg ze strony banku, bo pieniądze na koncie osobistym z reguły nie przynoszą żadnych odsetek.

Część banków wykorzystuje program 500+ i oferuje lepsze warunki na kontach oszczędnościowych osobom otrzymującym dodatkowe pieniądze od państwa. Takie instytucje mają nadzieję, że w ten sposób zachęcą rodziców do odkładania 500 zł co miesiąc w banku, a nie wydawania ich na bieżące potrzeby. Jednak nawet w takiej sytuacji promocyjne oprocentowanie skończy się po kilku miesiącach.

Niektóre spośród atrakcyjniejszych kont oszczędnościowych są dostępne tylko dla osób, które właśnie założyły w danej instytucji pierwszy rachunek. Jeszcze inny zabieg banków to premiowanie nie tyle nowych klientów, ile nowych środków. Pod tym hasłem kryją się pieniądze świeżo przelane do banku od konkurencji. Banki próbują sobie podbierać depozyty, więc kuszą lepszym oprocentowaniem, ale tylko dla środków niedawno wpłaconych na konto oszczędnościowe, pochodzących z rachunku prowadzonego w innej instytucji.

Łatwe wpłaty, kosztowne wypłaty

Konto oszczędnościowe z pewnością nadaje się idealnie do gromadzenia comiesięcznych nadwyżek, ale raczej nie powinno być używane do odkładania dużych kwot na długi czas. W takim przypadku lepiej poszukać albo korzystniej oprocentowanych lokat, albo dopasowanych dla siebie form inwestycji. Jednak bankowcy dobrze wiedzą, że wielu klientów nie ma na to czasu i potrafi na takim rachunku z czasem zgromadzić sporo pieniędzy. Tym bardziej że konta oszczędnościowe kuszą elastycznością w przypadku wpłacania pieniędzy. Zazwyczaj można przelewać na nie środki w dowolnym momencie i w dowolnej wysokości.

Niestety, wypłaty są już trudniejsze. Najczęściej bez prowizji wolno przelać pieniądze z konta oszczędnościowego na zwykłe tylko raz w miesiącu. Kolejne transakcje są już płatne i kosztują niemało, bo zazwyczaj 5–15 zł za pojedynczą operację. Kto się pomyli albo pilnie potrzebuje pieniędzy z konta oszczędnościowego, ten może szybko stracić w ten sposób odsetki, na jakie jego pieniądze pracowały przez kilka miesięcy. Lepiej zatem zastanowić się, jakie będą nasze wydatki w najbliższym czasie i na rachunek oszczędnościowy przelać trochę mniej, niż potem płacić słone prowizje.

***

Jak nie stracić na oszczędzaniu?

Najczęściej rachunki oszczędnościowe prowadzone są bezpłatnie. Niestety, zdarzają się od tej reguły wyjątki. Największy w Polsce bank PKO BP za obsługę konta oszczędnościowego każe sobie płacić złotówkę miesięcznie. A przy tym oferuje bardzo niskie odsetki, wynoszące 0,3–0,9 proc. w skali roku, w zależności od salda na rachunku. Oznacza to, że przy mniejszych kwotach na takim koncie można stracić zamiast zyskać. Na przykład saldo w wysokości 4 tys. zł przyniesie nam złotówkę odsetek miesięcznie, ale trzeba ją jeszcze pomniejszyć o podatek Belki, czyli o 19 groszy. Miesięczny zysk to zatem 81 groszy, ale gdy bank pobierze złotówkę za prowadzenie konta, zamiast zysku będzie 19 groszy straty. W skali roku, mimo posiadania 4 tys. zł na rachunku – nomen omen – oszczędnościowym, nie tylko nic nie zarobimy, ale jeszcze stracimy 2,28 zł. W przypadku niższych kwot taki rachunek okaże się dla klienta jeszcze bardziej kosztowny. Identyczną opłatę PKO BP pobiera w przypadku kont oszczędnościowych prowadzonych w innych walutach niż złoty.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj