10 złotych (i aktualnych!) zasad biznesu z lat 90.
Niektórym mogą się wydać przestarzałe, ale zdaniem felietonistki „Forbesa” pomogą w szybszej karierze.

Lata 90. to szalony czas szybkich wzlotów i spektakularnych upadków. Wielu osobom kojarzy się z młodym, nieskrępowanym niczym biznesem, który wywindował kariery tysięcy ludzi na całym świecie.

Dziś zarówno kultura pracy, jak i oczekiwania młodych uległy zmianie. Jednak Alexandra Levit, autorka bestsellera „They Don’t Teach Corporate in College” i felietonistka „Forbesa”, twierdzi że nie wszystkie zasady biznesu z lat 90. można odłożyć do lamusa. Na łamach portalu „Mashable” Levit wylicza te, z którymi powinniśmy liczyć się do dziś.

To, czy drzwi są otwarte, zależy od Twoich kontaktów.
Andrew Neel/StockSnap.io

To, czy drzwi są otwarte, zależy od Twoich kontaktów.

To, czy drzwi są otwarte, zależy od tego, kogo znasz

W Polsce ta rada może źle się kojarzyć, ale pozostaje aktualna. Jak zauważa Alexandra Levit, w latach 90. drzwi były raczej materialne niż cyfrowe, ale koncept pozostaje niezmienny aż do dziś. Kiedy aplikujemy na konkretne stanowisko, dyskretne pochwalenie się znajomością z kimś znanym w branży może działać na naszą korzyść.

Dziś mamy nieco większe możliwości podparcia się znajomościami dzięki niezliczonej liczbie „przyjaciół” w mediach społecznościowych, ale największe wrażenie wciąż robi solidna siatka znajomości w realu.

Kiedy raz zbudujesz sieć kontaktów, pamiętaj, żeby ją uaktualniać

Zdobycie kontaktów może okazać się próżnym trudem, jeżeli nie będziemy pamiętali o utrzymywaniu zażyłości i nie pozwolimy relacji się rozwijać. W latach 90. hołdując tej zasadzie, rozsyłało się kartki na święta do byłych szefów i współpracowników, a nawet okazjonalnie chwytało się za telefon w celu odbycia niewielkiego „small talku”.

Jak zauważa Levit, niemal 20 lat później wszystko sprowadza się do śledzenia LinkedIn, ale i tak trzeba o tym pamiętać!

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj