Jeżeli fiskus chce zlikwidować lukę podatkową, powinien używać marchewki, a nie kija
Fiskus podjął walkę ze zjawiskiem luki podatkowej i szarą sferą gospodarki. Czy podoła temu wyzwaniu?
W długim terminie opresyjność aparatu skarbowego może zniechęcić do prowadzenia i rozwijania działalności gospodarczej.
Alon/Flickr CC by 2.0

W długim terminie opresyjność aparatu skarbowego może zniechęcić do prowadzenia i rozwijania działalności gospodarczej.

Fiskus podjął walkę ze zjawiskiem luki podatkowej i szarą sferą gospodarki przez zwiększenie represyjności prawa podatkowego. Choć krótkoterminowe skutki mogą być zachęcające, to w długim terminie opresyjność aparatu skarbowego może zniechęcić do prowadzenia i rozwijania działalności gospodarczej.

Chodzi o zmiany w Kodeksie karnym skarbowym polegające na zaostrzeniu kar za wykroczenia i przestępstwa skarbowe, włącznie ze zwiększeniem kar pozbawienia wolności. W ostatnim czasie zaczęły też obowiązywać przepisy związane z wprowadzeniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania i rozszerzeniem listy towarów objętych tzw. odwrotnym obciążeniem, w którym VAT odprowadza nabywca towaru lub usługi, a nie sprzedający. Stosowanie Jednolitego Pliku Kontrolnego rozszerzono do małych i średnich przedsiębiorstw. Celem tych wszystkich działań jest uszczelnienie systemu poboru podatków i ograniczenie wysokości luki podatkowej.

Powstaje pytanie, czy tego typu polityka przyniesie na dłuższą metę pożądane efekty. Należy podkreślić, że nie ma jednoznacznych dowodów naukowych na skuteczność represyjnych metod walki z luką podatkową. W literaturze przedmiotu można znaleźć zarówno dowody na to, że takie środki jak podnoszenie kar za przestępstwa podatkowe oraz zwiększenie liczby kontroli podatkowych przynoszą oczekiwane efekty (C. Blackwell, A Meta-Analysis of Tax Compliance Experiments oraz J. Slemrod, M. Blumenthal, C. Christian, Taxpayer response to an increased probability of audit: evidence from a controlled experiment in Minnesota, Journal of Public Economics, Vol. 79, No. 3), jak i przesłanki skłaniające do wręcz przeciwnych wniosków (J. Alm, Measuring, explaining, and controlling tax evasion: lessons from theory, experiments, and field studies, International Tax and Public Finance, Vol. 19, No. 1, ).

Nie oznacza to jednak, że nie należy walczyć z szarą sferą, ale trzeba głęboko zastanowić się nad metodami tej walki. Ponad 200 lat temu Adam Smith, uważany za ojca ekonomii, sformułował postulaty dotyczące kształtu systemu podatkowego. Zwane są one zasadami podatkowymi i stanowią pewnego rodzaju przestrogę dla ustawodawcy przed pokusą nadmiernej dokuczliwości podatków. Wśród tych zasad wyeksponować należy zasadę dogodności, w myśl której podatki powinny być ściągane w sposób możliwie przyjazny.

Kluczowym pytaniem, które powinny sobie zadać władze podatkowe przed podjęciem działań wymierzonych w nieuczciwych podatników, jest to, dlaczego Polska przoduje w niechlubnych statystykach wielkości szarej sfery gospodarki. Czy winy należy doszukiwać się jedynie w nieuczciwości (niskiej moralności podatkowej) polskiego podatnika, czy może problem leży także po stronie państwa? Analizując dane dotyczące wielkości szarej sfery gospodarki w państwach Europy, nietrudno zauważyć, że problem ten dotyczy w mniejszym stopniu starych państw Unii. Jak wynika z wykresu nasila się on zwłaszcza, w tych państwach, w których uciążliwość rozliczeń podatkowych jest największa.

Od kilkunastu lat Bank Światowy wraz z PwC publikują raport Paying taxes, w którym przedstawiają ranking krajów z punku widzenia dokuczliwości systemu podatkowego. W rankingu opublikowanym w listopadzie 2016 roku Polska uplasowała się na 47. miejscu, co wskazuje na znaczącą poprawę w porównaniu z poprzednimi latami. Niepokój wzbudza jednak fakt znacznego dystansu dzielącego Polskę od europejskich liderów. Dotyczy to w szczególności jednej z miar, którą wprost można odnieść do dogodności systemu podatkowego. Jest z nią czas poświęcony przez przeciętne przedsiębiorstwo zaliczane do sektora małych i średnich na wypełnienie obowiązków związanych z naliczeniem i odprowadzeniem podatków. Polskiemu przedsiębiorcy zajmuje to o ponad 50 proc. czasu więcej niż przeciętna w Unii. Dostrzec przy tym można zależność między uciążliwością opodatkowania a rozmiarami szarej sfery gospodarki. Odpowiada to spostrzeżeniem Adama Smitha, który zauważył, że podatki nadmiernie uciążliwe stwarzają pokusę do ich unikania.

Zależność rozmiarów szarej sfery gospodarki od uciążliwości opodatkowania najprawdopodobniej została dostrzeżona przez władze fiskalne państw UE, gdyż liczba godzin niezbędna do rozliczenia podatków przez przedsiębiorstwa funkcjonujące w UE systematycznie maleje. Świadczy o tym obserwacja zmian, jakie dokonały się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Dodać należy, że spadek uciążliwości opodatkowania w tym okresie w badanych krajach UE szedł w parze ze zmniejszeniem skali szarej sfery.

Podobny proces miał także miejsce w Polsce, jednak jego dynamika znacznie spowolniła po 2009 roku. W konsekwencji Polskę nadal dzieli pod tym względem przepaść od średniej unijnej.

Potwierdzeniem niskiej jakości systemu podatkowego są ogłoszone niedawno wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dyrektorów finansowych, głównych księgowych i szefów działów podatkowych polskich przedsiębiorstw podczas organizowanego w styczniu tego roku Kongresu Podatków i Rachunkowości KPMG. W skali od 1 do 5 polski system podatkowy uzyskał ocenę 2,2. Wśród kryteriów uwzględnianych w tej ocenie były m.in.: stabilność systemu podatkowego (zasada pewności opodatkowania to kolejna z zasad podatkowych A. Smitha) i nastawienie urzędników administracji podatkowej.

Nie można też zapominać o publikowanych przez OECD statystykach ukazujących koszty poboru podatków w poszczególnych krajach. Według opublikowanego raportu OECD „Tax Administration 2015″ na działanie aparatu skarbowego wydajemy w Polsce 1,6 proc. dochodów podatkowych. To najwięcej ze wszystkich państw Unii Europejskiej. Przykładowo, w Niemczech to 1,35 proc., w Czechach – 1,13 proc., a w Wielkiej Brytanii – jedynie 0,73 proc. Polski system podatkowy okazuje się więc nie tylko stosunkowo mało przyjazny dla podatnika, ale jest też drogi w utrzymaniu. Przeczy to postulatom zgłaszanym przez Smitha.

Rok 2017 to dla polskiej administracji podatkowej znacząca zmiana, bo od 1 marca powstaje Krajowa Administracja Skarbowa integrująca działalność administracji podatkowej, kontroli skarbowej i Służby Celnej. Oczekiwać należy, że zmiana ta pozwoli na zmniejszenie skali uciążliwości stwarzanej przez polski system podatkowy, zwłaszcza że wśród haseł promujących powstanie KAS-u znaleźć można na stronie internetowej Ministerstwa Finansów maksymę: „Przyjazna obsługa podatnika, ochrona uczciwej konkurencji i wolności gospodarczej”. Przykłady innych państw pokazują, że działania w takim kierunku mogą okazać się bardziej skuteczne niż kolejne restrykcje nakładane na podatników.

 Adam Adamczyk i Sławomir Franek są profesorami Uniwersytetu Szczecińskiego.

Artykuł został opublikowany w ramach otwartej licencji.
OF/•

Artykuł został opublikowany w ramach otwartej licencji.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj