ZUS będzie mógł nakazać pracodawcy płacenie zaległych stawek za… nieswoich pracowników
ZUS może (jeszcze) więcej
Ciąg dalszy serialu pod tytułem: „ZUS szuka pieniędzy dla młodych emerytów”. Teraz mogą ucierpieć firmy, które znalazły sobie nieuczciwych kontrahentów.
Jak to możliwe, że rząd, który na każdym kroku podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz poprawy losu polskich firm, jednocześnie wprowadza tak niejasne i kontrowersyjne przepisy?
jarmoluk/Pixabay

Jak to możliwe, że rząd, który na każdym kroku podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz poprawy losu polskich firm, jednocześnie wprowadza tak niejasne i kontrowersyjne przepisy?

Najpierw pochwał było co niemiara, bo dzięki nowym przepisom przedsiębiorcy będą mogli wykonywać do ZUS jeden przelew zamiast czterech. W tym jednym przelewie będą zawarte składki na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, na Fundusz Pracy i na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Jednak przy okazji Zakład Ubezpieczeń Społecznych dostał nowe uprawnienia. Co ważne, dostał je bez konsultacji ze środowiskiem pracodawców i bez analizy możliwych konsekwencji. Tak się w Polsce uchwala prawo, a prezydent, który powinien być recenzentem poczynań parlamentu, podpisuje taśmowo.

Teraz ZUS będzie mógł nakazać pracodawcy płacenie zaległych stawek za… nieswoich pracowników. W takiej sytuacji mogą na przykład znaleźć się firmy, które podpisały umowę z podwykonawcą, a ten okazał się oszustem i nie płacił składek za swoich pracowników. ZUS wówczas może obciążyć zaległymi składkami właśnie firmę zlecającą prace. Tak jest łatwiej, niż próbować odzyskać pieniądze od nieuczciwych podmiotów. Jaka będzie praktyka stosowana przez Zakład, na razie nie wiadomo.

Uczciwe firmy najbardziej zagrożone

Jest to jednak ogromne zagrożenie dla uczciwych firm, które nagle mogą zostać zmuszone do dodatkowych wydatków. Jedne sobie poradzą, inne mogą przez to zbankrutować, bo zanim ich sprawę rozpatrzą sądy, będzie już za późno. Jak to możliwe, że ten sam rząd, który pisze „Konstytucję dla biznesu” i na każdym kroku podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz poprawy losu polskich firm, jednocześnie wprowadza tak niejasne i kontrowersyjne przepisy?

Wyjaśnienie może być chyba tylko jedno. Zresztą to samo co przy wszelkich innych pomysłach, mających poprawić ściągalność składek. Wielkimi krokami zbliża się obniżenie wieku emerytalnego, a co za tym idzie – lawinowy przyrost liczby emerytów. Finanse ZUS nie są na to gotowe, więc szuka się różnych możliwości, aby wystarczyło na wypłatę świadczeń.

Dlaczego jednak ma się to odbywać kosztem firm, którym nie zostało udowodnione łamanie prawa? Rada dla przedsiębiorców może być tylko jedna. Trzeba jeszcze dokładniej sprawdzać, z kim nawiązuje się współpracę.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj