Upada kolejny SKOK. Cała afera kosztowała już 5 mld zł, ale PiS nie widzi problemu
Afera ściśle tajna
Sprzątanie po SKOK-ach kosztuje wielokrotnie więcej niż po Amber Gold. Ale na komisję śledczą w tej kwestii nie możemy na razie liczyć.
Kolejny SKOK upada. Sprzątanie po SKOK-ach kosztuje wielokrotnie więcej niż po Amber Gold.
Lukasz Dejnarowicz/Forum

Kolejny SKOK upada. Sprzątanie po SKOK-ach kosztuje wielokrotnie więcej niż po Amber Gold.

Kolejną ofiarą wśród SKOK będzie Nike. Kasa bogini zwycięstwa wkrótce stanie się zapewne dziesiątym bankrutem. O jej upadłość wystąpiła właśnie Komisja Nadzoru Finansowego. Do tej pory formalnie zbankrutowało osiem kas – Wołomin, Wspólnota, Wielkopolska, Kujawiak, Arka, Polska, Skarbiec i Jowisz. Na rozpatrzenie przez sąd czeka wniosek o upadłość Twojej SKOK. W sumie trzeba było znaleźć ok. 4 mld zł dla poszkodowanych klientów, którzy dzięki Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu mogli odzyskać swoje oszczędności.

A dokładnie dzięki wszystkim innym klientom banków i pozostałych SKOK, bo przecież na ten fundusz składają się instytucje finansowe. Nie robią tego charytatywnie, tylko obciążają pośrednio swoich klientów. Coraz wyższe składki na BFG płacone przez banki to jeden z powodów wzrostu opłat i prowizji, a przede wszystkim cięcia oprocentowania lokat w ostatnich latach. Rachunek za system SKOK płaci zatem większość Polaków, ale wcale nie dobrowolnie. Po prostu trzymając pieniądze w bankach, nie mają innego wyjścia.

Ile kosztowały nas SKOK-i?

4 mld zł to zresztą tylko część dotąd poniesionych kosztów, bo sześć kas co prawda zostało uratowanych przez banki, ale te nie zrobiły tego wcale za darmo. Za przejęcie chorych kas dostały wsparcie od BFG, czyli znowu – pośrednio – od milionów Polaków. W czterech następnych kasach rządzą komisarze, a to nie oznacza niczego dobrego. W najlepszym razie te kasy przejmą, oczywiście znowu ze wsparciem BFG, banki, a w najgorszym razie kasy Jaworzno, Wybrzeże, Bieszczadzka i Lubuska dołączą do grupy bankrutów.

Tymczasem sam tylko SKOK Jaworzno ma aktywa (czyli głównie oszczędności klientów) wynoszące ponad 400 mln zł.
Rachunek za SKOK przekroczył już zapewne 5 mld zł i będzie rósł dalej. Jednak PiS, tak chętnie badający aferę Amber Gold, na komisję śledczą w sprawie systemu SKOK się nie godzi. Tymczasem wierzytelności wobec Amber Gold zgłoszone przez klientów wynoszą niespełna 600 mln zł. Afera warta przynajmniej osiem razy więcej na wyjaśnienie, zdaniem partii rządzącej, nie zasługuje.

Wiemy oczywiście, dlaczego. To PiS przez lata bronił kas przed zewnętrzną kontrolą, argumentując, że SKOK-i mogą nadzorować się same. Miejmy nadzieję, że w kolejnym parlamencie znajdzie się większość, która dokona rozliczenia odpowiedzialnych za aferę SKOK. Szkoda tylko, że wówczas lista upadłych kas będzie zapewne jeszcze dłuższa niż teraz.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj