Nie standaryzujmy ludzkiej krzywdy
Polityka

W artykule „Rachunek za łzy” (POLITYKA 30) Adam Grzeszak poruszył m.in. temat ustawowego uregulowania zadośćuczynień. Nasza Izba widzi tu poważne zagrożenia dla osób poszkodowanych. Firmy ubezpieczeniowe postulują wprowadzenie sztywnych ram wysokości zadośćuczynień. Przedstawiają sprawę tendencyjnie, powołując się na rozwiązania obowiązujące w nielicznych państwach, gdzie takie przepisy funkcjonują, omijając pokazanie tych państw, w których nikt o takich rozwiązaniach nie słyszał. Niestety, w całej tej dyskusji zapominają o osobach poszkodowanych i ich rodzinach. W aktualnym stanie prawnym, dzięki wywalczonym zadośćuczynieniom, ci poszkodowani mają szansę powrócić do normalnego życia.

Tocząca się aktualnie dyskusja, w której to podejmuje się próbę ujęcia w tabelkę bólu, cierpienia i śmierci, jest w naszej ocenie nie na miejscu. Jako Pomoc Poszkodowanym pytamy: czy można w tak prosty sposób standaryzować ludzką krzywdę? Dziś, jeżeli poszkodowany nie zgodzi się z decyzją ubezpieczyciela, ma prawo pójść do sądu, który to w dwuinstancyjnym postępowaniu, na podstawie wielu zgromadzonych przesłanek i okoliczności, ocenia daną sytuację.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj