szukaj
Kredyty hipoteczne - pułapki w umowach
Pułapki w umowach
W standardowych umowach z bankami wciąż zdarzają się zapisy ważne dla klientów, które potencjalnie mogą być niekorzystne. Na podstawie rozmów z ekspertami przygotowaliśmy listę zapisów, na które szczególnie trzeba uważać.

Opłaty i prowizje

Bardzo często tabela opłat i prowizji pobieranych przez bank nie jest integralną częścią umowy. Tymczasem nasza umowa kredytowa z bankiem może się zmienić tylko za zgodą obu stron, a tabelę opłat i prowizji bank zmienia sobie sam. Dlatego zadbaj, aby twoja umowa jak najrzadziej odwoływała się do tabeli czy regulaminów. – Szczególnie ważne jest wpisanie do umowy braku opłat przy wcześniejszej spłacie całości lub części kredytu – radzi Tymoteusz Tonkiel z Expandera. Mariusz Wójcik z Xelionu zwraca uwagę na inne potencjalne niebezpieczeństwo. – Dziś, gdy banki zabiegają o klientów, obiecują brak opłat za wcześniejszą spłatę lub przeniesienie kredytu do konkurencji. Ale gdy w przyszłości rynek się nasyci, zacznie się walka o zatrzymanie klienta.

Wtedy zamiast wpisanego w tabeli opłat „0 zł” może bardzo łatwo pojawić się kwota zaporowa, która zniechęci nas do odejścia. Taki scenariusz zdarzył się w innych krajach w Europie. Im więcej postanowień mamy zapisane w umowie, tym dla nas lepiej.

Opłata przy przewalutowaniu

Warto sprawdzić, czy jest i ile wynosi. Jeżeli bank obiecuje, że nie ma, powinien to zawrzeć w umowie.

Sposób rozliczania oprocentowania

Najlepiej, jeżeli bank oblicza oprocentowanie na podstawie wskaźnika WIBOR (koszt kredytu na rynku międzybankowym dla złotówki), LIBOR (dla franka), EURIBOR (euro) i dodaje do niego swoją marżę – czyli zarobek (1–2 proc.). – Jeżeli wynosi powyżej 2 proc., wybierzmy inny bank – radzą eksperci z serwisu www.money.pl. Dobrze, jeśli w umowie znajdzie się zapis, że marża nie może być podniesiona jednostronnie decyzją banku. Niedopuszczalne jest, aby bank ustalał oprocentowanie na podstawie „współczynników zmienności”, „wskaźników ryzyka” , czyli po prostu własnego widzimisię.

Sposób rozliczania kursu

Jeżeli kredyt walutowy będzie wypłacany w transzach, warto zastrzec, że ma być to żądana przez dewelopera kwota w złotówkach. Gdy bank wypłaci deweloperowi pieniądze po kursie dnia, może się okazać, że będzie ich za mało (jeśli kurs waluty spadnie).

Nasze obowiązki

Niektórym bankom nie wystarczy, że prześwietlą nas przed wypłaceniem pieniędzy. Mogą też wymagać informowania o przyszłej zmianie sytuacji życiowej, stanu cywilnego i miejsca pracy. Mogą też oczekiwać, że zapytamy o pozwolenie przy zaciągnięciu kolejnego kredytu. Czasami zastrzegają sobie możliwość zażądania w każdej chwili wyceny nieruchomości (na nasz koszt) – to praktyka wręcz skandaliczna. Ale Mariusz Wójcik z Xeliona uspokaja: – Jeśli kredyt spłacany jest terminowo, bank nie będzie nam utrudniał życia.

Dodatkowe koszty


Upewnij się, kto (klient czy bank) zapłaci za wycenę nieruchomości na początku (400–500 zł za mieszkanie, 1000–1200 za dom). Dodatkowe koszty to także ubezpieczenia, których może zażądać bank (czytaj informator „Jakie polisy?”).

Wcześniejsza spłata kredytu

Upewnij się, czy twój bank żąda wcześniejszego zgłoszenia, że chcesz zrobić nadpłatę, czy też przyjmuje każdą nadpłaconą złotówkę na poczet kredytu. Sprawdź też, czy np. nie wymaga, aby nadpłata była robiona w transzach (np. po 5 tys. zł).

Karne odsetki


Warto wiedzieć, ile zapłacimy za spóźnienie się z ratą kredytową. Niektóre banki zastrzegają sobie możliwość automatycznego ściągnięcia raty z konta osobistego albo zerwania założonych u nich lokat.

Raz czy w transzach

Jeżeli deweloper na to zezwala, lepiej przelewać mu kredyt w transzach. W ten sposób nasze interesy są lepiej chronione – radzą eksperci serwisu www.money.pl.

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj