Kiedy iść do doradcy?
Zastanawiasz się, gdzie wziąć kredyt? Na jakich warunkach? Gubisz się w gąszczu bankowych promocji i ofert? Zgłoś się do jednego z profesjonalnych doradców finansowych, którzy pomogą Ci wybrać pożyczkę na Twoją miarę. I zrobią to za darmo.

Pierwsze profesjonalne firmy doradztwa finansowego pojawiły się w Polsce sześć lat temu. Ich założyciele wzorowali się na przykładach z Europy Zachodniej i USA. Tam tego rodzaju usługi od lat są ważnym elementem świata finansów osobistych. U nas wciąż niesłusznie postrzega się je jako ofertę dla najbogatszych.

Jak mądrze wybrać?

Jaka jest rola doradcy? Przede wszystkim powinien pytać i słuchać. Po to, aby dobrze poznać potrzeby swego klienta. Dochody, stan majątkowy rodziny, plany zawodowe, planowane wydatki na najbliższe lata: dom, samochód, studia dla dzieci, emerytura. Również charakter – czy ma do czynienia z człowiekiem ostrożnym, czy ryzykantem. Dzięki wywiadowi powinien dobrać optymalne dla klienta produkty finansowe. Bo nie zawsze kredyt najtańszy będzie najbardziej odpowiednim.

Usługi doradców, o czym nie wszyscy wiedzą, są bezpłatne. Ich zarobek wypłaca bank, którego produkt zostanie sprzedany. W przypadku kredytów hipotecznych to 1–1,5 proc. wartości pożyczonej kwoty. W przypadku innych produktów – takich jak ubezpieczenie czy fundusze inwestycyjne – doradca zabierze prowizję, która normalnie należy się agentowi. Jaką jednak mamy gwarancję, że doradca dobierze nam produkt najlepszy, a nie tego banku, który zapłaci mu najwięcej? – Za każdy udzielony kredyt nasi pracownicy dostają taką samą stawkę – zapewnia Maciej Kossowski z Expandera, najstarszej i największej firmy doradczej.

Dobry doradca nie tylko wyszuka najtańsze opcje, ale też wytłumaczy. – Często musimy przełamywać stereotypowe myślenie – mówi Kossowski. Na przykład tradycyjne polskie podejście – zacisnę pasa i spłacę kredyt w kilka lat. Tymczasem to nie jest najlepsza strategia, szczególnie w czasach, gdy kredyt wciąż jeszcze jest tani. Lepiej spłacać przez lata, w mniejszych ratach. Ale nadwyżek w budżecie nie przejadać, tylko w większości inwestować, na przykład w fundusze (kiedy warto szybciej spłacić pożyczkę, czytaj tutaj).

Klienci często popełniają błąd, patrząc na swe finanse krótkowzrocznie. Gdy na rynku robi się nerwowo, doradca powinien tonować emocje. Gdy w lutym 2004 r. złotówka mocno osłabła, ci, którzy mieli kredyty w euro, masowo je przewalutowywali. Dużo przy tym stracili, bo po kilku miesiącach kurs euro wrócił do normy (a dziś jest rekordowo niski). Wygrali ci, którzy trzymali nerwy na wodzy lub mieli dobrego konsultanta. Podobnie dzieje się dziś, gdy banki dają możliwość refinansowania, czyli zamiany kredytu na tańszy. Jeśli wiąże się to ze zmianą instytucji finansowej, koszty mogą być czasem bardzo duże. Dlatego taką operację należy rozpatrywać w perspektywie 10 lat, a nie najbliższych miesięcy.

Kto najlepiej doradzi?

Zanim wybierzemy doradcę, warto sprawdzić, jak szeroką ofertę może nam zaproponować. W tej chwili możemy się zwrócić do 6 dużych ogólnopolskich firm: Expandera, Goldenegga, Domu Kredytowego Notus, Open Finance, Powszechnego Domu Kredytowego i Xeliona oraz kilkudziesięciu lokalnych pośredników.

W kredytach hipotecznych i konsolidacyj-nych najlepszy jest Expander. Ma też największy staż. Najsłabiej w tej dziedzinie wypada Xelion – ta firma jest bowiem częścią grupy Banku Pekao SA i oferuje tylko kredyty sygnowane znakiem żubra. To od razu zawęża nam wybór do pożyczek rozliczanych w złotówkach (walutowych Pekao nie prowadzi). Xelion stawia za to na doradztwo przy inwestowaniu. Tu wybór produktów i różnych instytucji (np. zagranicznych funduszy) jest bardzo duży. Na inwestowanie – nie zaniedbując przy tym pożyczających – stawia również Open Finance. Stąd w ofercie tej firmy dużo długofalowych planów lokowania oszczędności.

Nowicjuszem na rynku jest Goldenegg, który zaczynał od doradzania przy wyborze ubezpieczeń. Powszechny Dom Kredytowy współpracuje przy udzielaniu kredytów z trzema bankami (Getin, BPH, MultiBank). Ta firma zaczynała z kolei od kredytów samochodowych i w tym pozostała najlepsza.
Na rynku jest też kilka firm, które choć na pierwszy rzut oka wyglądają jak doradcy finansowi, w rzeczywistości są powiązane kapitałowo z jednym bankiem i sprzedają tylko jego produkty. Tak działa na przykład Fiolet (odłam Getin Banku) i AIGO (powiązane z AIG Bankiem).

W oddziałach firm doradczych warto też pytać o refinansowanie kredytów. To oferta dla tych, którzy mają już zobowiązania wobec banku (pożyczyli na mieszkanie), ale podpisali wyjątkowo niekorzystną umowę. Jest wiele innych banków, które chętnie uregulują taki dług, w zamian dając swój tańszy kredyt. I oczywiście zdobywając w ten sposób nowego klienta.

Co w przyszłości?

Choć u doradców możemy wybrać spośród najlepszych kredytów, pożyczek, sposobów inwestowania pieniędzy i ubezpieczeń, większość klientów przychodzi po kredyty hipoteczne. Dla doradców mieszkaniówka to główne źródło zysku. Na 24 mld zł kredytów hipotecznych, udzielonych w 2005 r. osobom prywatnym, około 3,5 mld przeszło przez ich biura. – Liczymy na to, że zadowolony klient, który dzięki nam pożyczył na mieszkanie, po jakimś czasie do nas wróci. Gdy już finansowo trochę się odbije, pomożemy mu wybrać najlepsze sposoby inwestowania – mówi Maciej Kossowski z Expandera.

Na Zachodzie takie firmy zajmują się kompleksową obsługą finansową na wiele lat, od kołyski aż po grób. Doradzają klientom w sprawie inwestowania w nieruchomości, studiów, opieki medycznej. Dobierają polisy, ubezpieczenia na życie i emerytalne, pomagają zarządzać majątkiem i rozdysponować go na wypadek śmierci. Minie jeszcze sporo czasu, zanim i u nas powszechne stanie się takie planowanie na całe życie. Ale już wkrótce chętni będą mogli korzystać i z takich usług, bo do Polski wchodzi po wakacjach największa w Europie sieć AWD.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj