szukaj
Maskarada na pomoście
Spór o pomostówki nie toczy się tylko o uprawnienia do nich. Tu chodzi o coś dużo ważniejszego.

Zaostrza się konflikt o pomostówki. Liderzy zjednoczonych w tej sprawie związków zawodowych, wspierani przez prezydenta i opozycję, zapowiadają twardą walkę. Linia podziału zarysowała się jasno – po jednej stronie stoją „oni”, czyli uparty rząd PO-PSL, który usiłuje przywilej przechodzenia na wcześniejsze emerytury zachować tylko dla grupy 250 tys. osób (obecnie uprawnionych jest ponad milion). Po przeciwnej „strona społeczna”.

To podział pozorny, tak jak i prawdziwy spór nie toczy się tylko o uprawnienia do pomostówek. Chodzi w nim o coś dużo ważniejszego – o przyszłość. Jeśli większa niż obecnie część społeczeństwa nie zacznie pracować – to już w 2030 r. na jednego pracującego przypadać będzie dwóch emerytów. Ile tym młodym dziś pokoleniom zostanie na utrzymanie ich rodzin?

Nie ma społeczeństwa, które mogłoby taki ciężar udźwignąć, dlatego kraje UE zlikwidowały specjalne przywileje emerytalne, a teraz zabrały się za wydłużanie okresu aktywności zawodowej. Ograniczenie prawa do wcześniejszych emerytur to tylko pierwszy krok do celu. Muszą być następne: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a potem jego wydłużenie, prawdziwa reforma KRUS i emerytur mundurowych. Jeśli naprawdę ma być realizowana zasada solidarności, również międzypokoleniowej, niektórych przywilejów nie da się utrzymać. Wielka szkoda, że prezydent i opozycja są albo tak ślepe, albo – co bardziej prawdopodobne – tak cyniczne. W przypadku związków zawodowych prezentowanie wąskiego egoizmu jako interesu społecznego to tylko tradycyjna maskarada.

  

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj