Banki pod nadzorem

Nadzorcy pieniędzy
Kto czuwa nad bezpieczeństwem pieniędzy, które powierzyliśmy bankom? Wbrew pozorom, nie uzbrojeni strażnicy potężnych sejfów, ale urzędnicy nadzorujący rynek finansowy. Trwa dyskusja, jaki model nadzoru byłby najlepszy, aby kryzys więcej się nie powtórzył.
Teraz cały świat zastanawia się, co zrobić, aby kryzys 2008 r. już się nie powtórzył?
Marek Sobczak/Polityka

Teraz cały świat zastanawia się, co zrobić, aby kryzys 2008 r. już się nie powtórzył?

Od chwili wybuchu kryzysu finansowego w 2008 r. Polacy preferują bezpieczne formy oszczędzania. Gra na giełdzie, inwestowanie w funduszach już nie pociągają tak jak dawniej, choć obiecywane zyski wyglądają atrakcyjnie; wolimy niższe, ale pewne odsetki. Na bankowych lokatach zgromadziliśmy już 425 mld zł. Polskie banki walcząc o klientów muszą odbudowywać wiarygodność, mocno nadszarpniętą wydarzeniami sprzed dwóch lat. Na szczęście nie uczestniczyły w hazardowych inwestycjach amerykańskiego rynku subprime (co wiele zagranicznych banków doprowadziło do bankructwa), więc przeszły przez kryzys suchą nogą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną