KRYZYS W EUROPIE: Jak Hiszpania sama wpędziła się w kłopoty

Iberyjska lekcja
Hiszpania na swój kryzys mocno zapracowała. Gdy zaczęła rosnąć spekulacyjna bańka na rynku nieruchomości, zawiedli politycy i nadzór bankowy, bo nikt nie chciał przerywać fiesty. Czy Polsce grozi podobny scenariusz po przyjęciu euro?
Dziś Hiszpania jest w recesji, bezrobocie przekroczyło 25 proc. i dalej rośnie, a rząd uchwala jeden pakiet drakońskich oszczędności za drugim.
Marek Sobczak/Polityka

Dziś Hiszpania jest w recesji, bezrobocie przekroczyło 25 proc. i dalej rośnie, a rząd uchwala jeden pakiet drakońskich oszczędności za drugim.

Josep Casanovas jest spawaczem, ma 32 lata i mieszka w Barcelonie. Jest jednym z setek tysięcy mieszkańców Hiszpanii, którzy padli ofiarą bańki na rynku budowlanym. Dziś, aby spłacać kredyt hipoteczny, mieszka z partnerką i dzieckiem u rodziców, a swoje mieszkanie wynajął. Kupił je w 2006 r., czyli w chwili, gdy ceny nieruchomości osiągnęły historyczne maksimum. – Wcale nie zależało mi na własnym mieszkaniu, ale z moją ówczesną partnerką pomyśleliśmy, że warto.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną