Planujesz wyjazd na narty?
Garść praktycznych porad dla planujących wyjazdy na narty lub deskę.
Oferty - w których można teraz przebierać - oferują świetną zabawę...
planetxau/Flickr CC by SA

Oferty - w których można teraz przebierać - oferują świetną zabawę...

... świetnie przygotowane stoki
NachoMC/Flickr CC by SA

... świetnie przygotowane stoki

... często gratisowe wyciągi
/kallu/Flickr CC by SA

... często gratisowe wyciągi

...  a także stoki dla dzieci i początkujących
s_mestdagh/Flickr CC by SA

... a także stoki dla dzieci i początkujących

1. Szukajcie, a znajdziecie – tylu rozmaitych ofert i promocji nie było dawno. To oczywiście skutek kryzysu i wynikłej w niego walki o każdego klienta. Prócz sprawdzonych już tanich połączeń lotniczych i pakietów „Free ski” (czyli karnetu za darmo dla tych, którzy w określonych hotelach i miejscowościach wykupią noclegi), można skorzystać z gratisowych wyciągów, a nawet szkół narciarskich dla dzieci (to, na przykład, w austriackiej dolinie Ötztal), karnetów pozwalających jeździć w wielu sąsiadujących ośrodkach, wolnego wstępu do term i sprzętu do testowania. O imprezach towarzyszących nie wspominając.

2. Unikajcie stereotypów. Ot choćby takiego, że niektóre stacje narciarskie nie są na polską kieszeń. Czasem wystarczy znaleźć kwaterę w nieodległej od słynnego kurortu wiosce, by znacznie obniżyć koszty pobytu, a na dodatek cieszyć się autentyczną górską atmosferą, nie zaś cepelią przygotowaną na potrzeby turystów – a jeździć oczywiście po słynnych stokach Ischgl, Sölden czy Bad Kleinkirchheim w Austrii, Val Gardena i Madonna di Campiglio w Dolomitach, Zermatt w Szwajcarii czy francuskich Trzech Dolin. Co równie ważne: nawet stacje uchodzące za przeznaczone dla zimowych wyjadaczy oferują dziś także stoki dla dzieci i początkujących. Z kolei dojazd do celu może być tańszy nie tylko dzięki tanim liniom lotniczym czy kursowym autobusom dowożącym gości z Polski nawet w najdalsze zakątki Alp, ale też choćby pociągom w rodzaju szwajcarskiego SwissTravelSystem. Nie zawsze też kupując pobyt bezpośrednio u właściciela uzyska się lepsze warunki niż korzystając z pośrednictwa dobrego biura podróży – touroperatorzy mogą bowiem liczyć na znaczne upusty bądź różne pakiety, których nie wywalczy pojedynczy gość. Nawet więc, jeśli doliczą sobie marżę, mogą okazać się tańsi.

3. Zwracajcie uwagę na detale. Ot choćby, przepisy drogowe i wymagania co do stanu technicznego i wyposażenia samochodów obowiązujące w krajach, przez które będzie jechać do celu. Policjanci nie mają zwykle dla gości taryfy ulgowej, a czasem (najbliższym dowodem nasi południowi sąsiedzi) urządzają na nich swego rodzaju polowania, wlepiając wysokie mandaty za byle niedopatrzenie. Taki głupi mandat potrafi nieźle zepsuć humor.

4.  I wreszcie: skorzystajcie z dorocznego poradnika zimowego „Polityki” (46/09) i systematycznie zaglądajcie na jej portal internetowy, gdzie na blogu „W Śniegu i po śniegu” http://narty.blog.polityka.pl/ co rusz pojawiają się rozmaite sugestie tyczące ciekawych miejsc, promocji i innych atrakcji związanych z wypoczynkiem.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj