Polowanie na partnera
Strzelba Erosa
Wybieranie ślubnych i nieślubnych partnerów ze związków jest stare jak same związki. David Buss, psycholog, nazwał to kłusownictwem seksualnym. Kłusują obie płcie. Kobiety częściej, bo ich więcej.
Odebranie mężczyzny innej kobiecie, podnosi wartość, wzmacnia ocenę
Idhren/Flickr CC by SA

Odebranie mężczyzny innej kobiecie, podnosi wartość, wzmacnia ocenę

Czterdziestoparoletni kawaler zawsze budził w kobietach podejrzenie, że coś z nim nie tak – może to wieczny synek mamusi, dla której każda kandydatka na synową nie dość dobra, może gej, coś nie bardzo z seksem albo z psychiką. Tak czy owak to osobnik z puli nie pierwszego gatunku, zwłaszcza jeśli brakuje mu osiągnięć finansowych.

Mężczyźni ze średniej i górnej półki, gdzieś od trzydziestki poczynając, są na ogół żonaci albo już zajęci na stałe. W dodatku kobiet jest więcej niż mężczyzn i są od nich lepiej wykształcone. Magisterki po trzydziestym piątym roku życia (graniczny wiek na rynku matrymonialnym), po studiach, nie pójdą za mężczyznę po zawodówce, wolą już staropanieństwo. Swój szuka swego.

Staropanieństwo zamieniło się obecnie w singielstwo i obrosło malowniczą ideologią – wolność, rozwój osobisty, inwestowanie w siebie, seks bez obciążeń – panie swego życia. Wyjące po nocach z braku przynależności do kogoś jednego. Nikt nie chce być sam, nikt, kto może nim nie być. Kobieta, dla której nie starczyło odpowiedniego partnera, a nie potrafi być sama, może szukać wśród rozwodników, wejść na trzecią w czyjeś małżeństwo albo wyrwać z niego mężczyznę dla siebie.

Trzecie zawsze były – pomijając jawną i oficjalną hierarchię kobiet w haremach – przyobrączkowymi ćmami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną