szukaj
Pesymizm. Nie zaraź się i nie zarażaj
Znana studentom psychologii opowieść dotyczy klęski, jaką pan X poniósł tapetując kuchnię: wzory wykładziny nie schodziły się jak należy. Jak duże były różnice? – pytał pana X terapeuta. Ok. 2–3 mm – odpowiadał indagowany. A ilu tapet ten problem dotyczył? Dwóch, może trzech. W toku rozmowy wyszło na jaw, że nikt tych różnic nie zauważył. Niemniej w ocenie pana X sposób ułożenia tapet stanowił powód do narzekań. Rozmowa odbyła się pomiędzy terapeutą a pacjentem chorującym na depresję.

Osoby z depresją koncentrują przesadnie uwagę na problemach, ignorując przy tym pozytywne zdarzenia. Ich przekonania o sobie samych są tak negatywne, że wręcz nie przyjmują do wiadomości pozytywnych informacji. Widzenie świata w tak skrajnie czarnych barwach to nie tylko ogromne cierpienie, ale także poważne utrudnienie dla codziennego funkcjonowania. Bo jak chcieć zrobić cokolwiek, jeśli nic nie może się powieść?

Naturalnie skrajny pesymizm oraz ponury obraz świata i siebie nie jest typowy, więc wymaga fachowej pomocy. Skłonność do narzekania i czarnowidztwa to jednak znacznie szerszy problem, który niekoniecznie musi być związany z symptomami choroby, chociaż skłonność taka zapadaniu na depresję może sprzyjać. O depresji szerzej piszemy na s. 94–99.

Najczęściej ludzie twierdzą, że do dzielenia się z innymi swoim niezadowoleniem popycha ich, po pierwsze, chęć pozbycia się negatywnych emocji. Danie upustu żalom może więc mieć wartość oczyszczającą i stanowić rodzaj katharsis. Po drugie, narzekanie może być rodzajem strategii obronnej. Na przykład studenci przed wejściem na egzamin z reguły narzekają, że materiał jest trudny, a oni sami niewiele umieją. Daje to wymówkę na wypadek ewentualnej porażki i pomaga poradzić sobie ze stresem. Po trzecie, narzekanie może także pozwolić pokazać się w lepszym świetle. Ktoś, kto narzeka, sprawia wrażenie krytycznego i znającego się na rzeczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną