szukaj
Dogadaj się z niemowlakiem
Rozmowa z Betty Hutchon o tym, jak nowo narodzone dziecko usiłuje nawiązać z nami kontakt

Martyna Bunda: – Kim właściwie jest człowiek, gdy przychodzi na świat?

Betty Hutchon: – Noworodek jest przede wszystkim osóbką bardzo ciężko pracującą. Musi wypracować homeostazę, czyli regularny oddech, rytm serca, równowagę funkcji. Jego ciało przestawia się z życia w wodach płodowych na życie na świecie. Układ ruchowy, stany – czuwania czy też snu, układ pokarmowy, ale też poczucie głodu, to wszystko musi zacząć spójnie działać, bo jeśli nie, dziecko nie będzie mogło się rozwijać. Ale jesteśmy również istotami społecznymi.

Od początku?

Od samego początku. Dzieci pod tym względem są bardzo różne od zwierząt. Tylko niemowlęta są zaprogramowane, aby z tego, co zobaczą wokół, wyławiać twarze, odróżniać te zdenerwowane od uśmiechniętych. Dziecko będzie patrzyło dłużej na twarz, której oczy są zwrócone na nie, niż na twarz z odwróconym wzrokiem. Dłużej na twarz swojej rasy niż obcej. Noworodki są zaprogramowane, żeby patrzeć w oczy. Pracują na to, by wchodzić w interakcję, budować przywiązanie z osobą, która się nimi opiekuje. To dlatego od samego początku dziecko rozpoznaje matkę, odróżnia jej zapach i głos. Bardzo szybko, tuż po urodzeniu, jest w stanie odróżnić jej twarz od twarzy obcej.

Rozsądna strategia.

Bardzo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną