Reklama. Jak się oprzeć manipulacji
Rozmowa z prof. Andrzejem Falkowskim.

Krystyna Lubelska: – Mimo kryzysu ekonomicznego, a w pewnym stopniu i z jego przyczyny, świat reklamy coraz bardziej przenika naszą rzeczywistość. Tradycyjne zabiegi marketingowe zastępowane są nowymi, wyrafinowanymi strategiami. Czy konsumenci są tego świadomi?

Prof. dr hab. Andrzej Falkowski: – Nie ma takiego prostego przełożenia, bo współczesny człowiek nie odczuwa, że wpadł w reklamowe sidła. Owszem, zdarza się, że przeszkadza mu nadmiar reklam, bywa nimi znużony, niekiedy od nich ucieka, przełączając kanały w porze nadawania spotów, ale większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z potężnego wpływu, jaki reklamy wywierają na ich zachowanie. Konsumenci uważają z zasady, że to inni ulegają strategiom marketingowym, siebie wyłączając z grona osób na nie podatnych.

 Twoje ukryte motywy

Podobno 90 proc. decyzji pod hasłem „kup” podejmujemy podświadomie. Może stąd rodzi się owa błoga niewiedza, w jak wielkim stopniu jesteśmy w tym obszarze podatni na zewnętrzne sterowanie.

Nabywca, kiedy go zapytać, dlaczego dokonał konkretnego wyboru rzeczy, oświadcza zazwyczaj, że umie wyjaśnić, jakiego typu przesłanki nim kierowały. Wskazuje na markę, cenę, kolor, jakość. Tymczasem jego zachowanie bardzo często jest niespójne. Zdarza się, że idąc do supermarketu, ma pierwotnie zamiar nabyć inny produkt, niż to w istocie się dzieje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną