szukaj
Rozmowa o wierze z prof. Romanem Kubickim
Wieczność, doczesność i my
Filozof mówi o Bogu i sensie życia w erze komputerowej.
Mariusz Forecki/Tam Tam

Łukasz Długowski: – Na moim laptopie mam naklejkę z informacją: „Firma Toshiba wierzy w technologię, design, jakość”.

Roman Kubicki: (śmiech) – Z jednej strony to jest zabawne, z drugiej poważne, bo to jednak tęsknota za tym, żeby w coś wierzyć. Żadna natura, także natura duchowości, nie lubi próżni. Dzisiejsza duchowość jest ewidentnie dowodem zmian, jakie się dokonują w świecie naszego życia. Ale najpierw zapytajmy, co to jest ta duchowość?

Bóg, idee, wartości?

Kultura, którą żyjemy i w której żyjemy. Przez ostatnie dwa tysiące lat kultury zdominowanej przez chrześcijańską eschatologię obowiązywał schemat życia, który podporządkowywał je idei życia wiecznego. To, co chrześcijaństwo dało człowiekowi, to osobowa dusza. Jednocześnie mówiło do każdego: zasługujesz na to, aby kiedyś żyć wiecznie. Każdy człowiek miał prawo do nadziei i ta nadzieja była gwarantem sensu życia doczesnego. Gdzieś tak przynajmniej od pięćdziesięciu lat w świecie zachodnim następuje zmiana w myśleniu o wieczności. Zygmunt Bauman używa pojęcia „dekonstrukcja nieśmiertelności” lub „dekonstrukcja wieczności”. Ta dekonstrukcja polega na tym, że dzięki różnym gadżetom kultury technologicznej człowiekowi wydaje się, że może sobie zapewnić życie wieczne docześnie.

Chodzi o to, że za pomocą technologii skracamy czas wykonywania każdej czynności i pozornie, w nieskończoność, wydłużamy życie?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną