Trudno zamknąć szkoły
Szkoły przetrwania
Liczba uczniów w szkołach podstawowych przez 10 lat spadła prawie o połowę. Ale zamknięcie jakiejkolwiek szkoły to gehenna.
Śmierć szkoły to dla społeczności utrata serca, naturalnego centrum lokalnego życia.
STONEIMAGES/BEW

Śmierć szkoły to dla społeczności utrata serca, naturalnego centrum lokalnego życia.

W roku szkolnym 1999/2000, pierwszym po wprowadzeniu reformy edukacji, mieliśmy prawie 4 mln uczniów. W 2009/2010 już tylko 2,23 mln. Równocześnie znikła ledwie co piąta podstawówka – z 17,7 tys. ubyło ich do 14 tys. Najwięcej szkół podstawowych (ok. 1 tys. rocznie) zamkniętych zostało w dwóch pierwszych latach poprzedniej dekady. Od tej pory ich liczba spada najwyżej o kilkaset na rok. Za to rośnie liczba gimnazjów – z 6,1 tys. w roku 1999/2000 do 7,2 tys. w ubiegłym roku. Liceów od kilku lat jest mniej więcej tyle samo – ok. 2,5 tys. Liczba nauczycieli też jest taka sama jak 10 lat temu – ponad 650 tys. W kontekście tych danych opinie, że w Polsce odbywa się rzeź oświaty, wyglądają na, delikatnie mówiąc, przesadzone.

Awantura o likwidację szkół nie nabrałaby pewnie wielkiego wigoru, gdyby nie wydarzenia w Łodzi. W połowie lutego odpowiedzialny za edukację w tym mieście wiceprezydent Krzysztof Piątkowski, jeszcze wtedy z PiS, w związku z niżem demograficznym i brakiem pieniędzy wyznaczył do zamknięcia 19 podstawówek, gimnazjów i liceów. Radni, także z jego partii, poparli pomysł. Trafili jednak na kiepski moment. Następnego dnia poseł PiS Sławomir Kłosowski zarzucał w Sejmie Platformie Obywatelskiej przeprowadzanie szkolnej rzezi. Wiceminister edukacji Krystyna Szumilas wyciągnęła więc przykład pisowskich decyzji w Łodzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną