szukaj
Jak złodziej może stać się mordercą?
Trzej Polacy zostali aresztowani pod zarzutem brutalnego morderstwa pary emerytów w ich własnym domu w brytyjskim Wolverhampton. Prawdopodobnie właściciele domu zaskoczyli złodziei w trakcie włamania.

          Można przypuszczać, że włamywacze zabili starszych ludzi z obawy przed pozostawieniem przy życiu świadków przestępstwa. Dlaczego jednak zabójstwa dokonywane w podobnych sytuacjach bywają tak okrutne? Ciała ofiar złodziei były wielokrotnie poobijane młotkiem. Niewykluczone, że napastnicy chcieli, poprzez śmiertelne pobicie, zabić swoje ogromne poczucie lęku, z którym nie mogli sobie poradzić. Przyczyną owego tragicznego zdarzenia mogła być też niska wartość posiadanych przez ofiary rzeczy. Być może napastnicy liczyli, że w mieszkaniu znajdą dużą sumę pieniędzy, drogą biżuterię, obrazy, itp.  Zdarzają się bowiem sytuacje, w których ofiary napadu zostają brutalnie pobite (czasem ze skutkiem śmiertelnym) nie dlatego, że próbowały się bronić, lecz dlatego, że kwota, którą dysponowały, "rozczarowała" napastników.

         Warto podkreślić, iż złodzieje nie działali w pojedynkę, zatem mogło nastąpić coś w rodzaju destrukcyjnego impulsu wywołanego sprzężeniem zwrotnym działań napastników. Agresor, działając w grupie, nie wie dlaczego "to" zrobił. Jest to konsekwencja rozproszenia odpowiedzialności oraz  nieświadomego wykorzystania  techniki neutralizacji, jaką jest rozerwanie związku między czynem a konsekwencjami. Oznacza to, że zachowanie zabójców, w ich własnej ocenie, nie zasługuje na duże potępienie. Napastnicy przed sądem nie będą zaprzeczać, że zabili, ale mogą na przykład twierdzić, że ofiary były w podeszłym wieku, a oni mają całe życie przed sobą. Nie ulega wątpliwości, że okoliczności wymknęły się włamywaczom spod kontroli i stracili umiejętność racjonalnej oceny tragicznej sytuacji, którą sami stworzyli.

 

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj