Paradoksy maturalnych prezentacji
Prezentacja paradoksów
Tak zwana prezentacja maturalna nie dość, że jest egzaminem pełnym paradoksów, to jeszcze nieuczciwym. I wobec uczniów, i wobec egzaminatorów.
Matura ustna daje absolwentowi liceum ogólnokształcącego przyzwolenie na brak orientacji w podstawach literatury polskiej i powszechnej.
MK/Polityka

Matura ustna daje absolwentowi liceum ogólnokształcącego przyzwolenie na brak orientacji w podstawach literatury polskiej i powszechnej.

Paradoks pierwszy, czyli niesamodzielna samodzielność

Na ustny egzamin z języka polskiego, który jest pierwszym etapem obecnej matury, uczeń sam ma wybrać temat ze szkolnej listy, sam ma wyselekcjonować materiał badawczy, samodzielnie dobrać bibliografię przedmiotu, po analizie wybranych tekstów kultury sformułować problem badawczy, wyciągnąć wnioski oraz logicznie skomponować wypowiedź, aby zaprezentować ją przed szkolną komisją egzaminacyjną. Do żadnych z tych czynności dwuipółletnia szkoła średnia ucznia nie przygotowuje systematycznie albo w ogóle. Wynika to z podstawy programowej i poziomu intelektualnego uczniów, a przede wszystkim z wyjątkowo krótkiego okresu nauki oraz dużej liczby uczniów w jednej szkolnej klasie (około 30). Nauczyciele nie muszą, ale często udzielają uczniom bezpłatnych konsultacji, których czas – siłą rzeczy – jest ograniczony. Dlatego nierzadko – jeśli nie nagminnie – uczniowie korzystają z pomocy pozaszkolnej: rodziców, znajomych, korepetytorów, Internetu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną