Vlogerki – nowe gwiazdy YouTube
Vlog zrobi ci look
Ich filmiki podbijają sieć, choć mówią o szminkach, tuszach do rzęs, kosmetykach i ciuchach. Może to ich urok, może to marketing.
Jedna z największych gwiazd vlogów - Lauren Luke. Nagrywanie filmików było dla niej odskocznią od nudnego życia dyspozytorki w korporacji taksówkarskiej.
Youtube

Jedna z największych gwiazd vlogów - Lauren Luke. Nagrywanie filmików było dla niej odskocznią od nudnego życia dyspozytorki w korporacji taksówkarskiej.

Inna gwiazda - Michelle Phan. Pierwsza kobieta, której kanał na YouTubie przekroczył milion subskrypcji.
Youtube

Inna gwiazda - Michelle Phan. Pierwsza kobieta, której kanał na YouTubie przekroczył milion subskrypcji.

Polska vlogerka - szusz1313. W sieci ma 139 filmików, 14 tys. stałych widzów
Youtube

Polska vlogerka - szusz1313. W sieci ma 139 filmików, 14 tys. stałych widzów

MakijażeKasiD - w sieci 87 filmików, 10 tys. widzów.
Youtube

MakijażeKasiD - w sieci 87 filmików, 10 tys. widzów.

Idealnie jest wtedy, gdy kamera się nie rusza, muzyka w tle gra cicho, a w pokoju jest jasno. Co do reszty wystroju – pełna dowolność. Dobrze też, gdy nie masz wady wymowy, ale jeśli lekko seplenisz, nie tracisz szansy na zostanie gwiazdą, bo niewyraźne „er” może być twoim znakiem rozpoznawczym. Siadasz przed komputerem i zaczynasz swe małe show. Często się uśmiechasz. I wiesz, o czym mówisz. Prezentujesz, polecasz, odradzasz. Kosmetyki, ubrania, promocje.

Jesteście: ty, twój filmik i widzowie. To dla nich - jako vlogerka - robisz tutoriale o haulach, ocenianiu limitek, OOTD oraz kilku giveawayach. I oglądają cię dziesiątki tysięcy osób. Jesteś gwiazdą YouTube, a może nawet z perspektywą na celebrytkę.

Szminka i misja

Filmy vlogerek nie schodzą z czołówki najczęściej oglądanych, a każdy nowy oczekiwany jest z wypiekami na twarzy przez dziesiątki tysięcy fanek. I potencjalnych konsumentów, dla których vlogerki są przewodniczkami. Poświęcają godziny, by zgłębiać wiedzę, a później kolejne – by się nią dzielić. Często z poczucia misji.

Dla większości założenie kanału na YouTubie było po prostu kolejnym krokiem: one zazwyczaj już funkcjonowały w kilku czy kilkunastu społecznościach. Najpierw udzielały się na forach, potem zakładały blogi, a później skorzystały z możliwości żeby pokazać na ekranie to, o czym wcześniej pisały – mówi Marcin Krzosek z firmy badawczej Interactive Research Center.

A dlaczego tak wiele osób chce ich słuchać? Przede wszystkim z … lenistwa. Przed współczesnym konsumentem jest coraz więcej możliwości, coraz więcej towarów i informacji o nich, które trzeba przetrawić. Ważności bombardujących nas z każdej strony komunikatów nie jesteśmy w stanie ustalić, dlatego potrzebujemy kogoś, kto już to za nas (i dla nas!) zrobił.

Czyli – jak to się dziś w teorii marketingu nazywa - market mavena. Maven w języku jidysz to ten, kto zbiera wiedzę i doświadczenie, a potem – często bezinteresownie - się nią podzieli. - Myślę, że ich fenomen wynika z tego, że autorki filmików to osoby takie jak my. Media społecznościowe w ogóle dają nam przede wszystkim możliwość współdzielenia problemów, emocji. Dlatego autorki filmików mają status koleżanek, do których idzie się po radę. Podpowiadają co założyć na imprezę, jak się pomalować. I ufamy im zakładając, że robią to z dobrego serca, że nikt im za to nie płaci. To nie klasyczne reklamy, w których ekspert ubrany w biały fartuch w laboratorium przekonuje nas, że najlepszy jest kosmetyk X. Te dziewczyny naprawdę się tym emocjonują - uważa Jolanta Zielińska, specjalistka ds. marketingu agencji e-biznes Symetria.

Kariery jak z Hollywood

Moda na urodowe vlogi przyszła – oczywiście – ze Stanów Zjednoczonych, gdzie całe szaleństwo rozpoczęło się kilka lat temu. To Amerykanki, a później także młode kobiety z kolejnych zachodnich krajów, wrzucały do YouTube’a pierwsze filmiki instruktażowe, na których pokazywały, jak zrobić makijaż czy układać włosy. Filmiki były amatorskie, ale to nie przeszkodziło im bić rekordów popularności. A ich autorkom – robić karierę w iście hollywoodzkim stylu. Są amatorkami, ale są naturalne. I nawet jeżeli popełniają błędy, a ich filmiki nie są najlepszej jakości, to i tak - a może właśnie dlatego - budzą zaufanie.

Największe gwiazdy, które zaczęły od vlogów, to Brytyjka Lauren Luke (znana jako panacea81) i Amerykanka Michelle Phan.

Pierwsza założyła swój kanał w 2007 roku, a nagrywanie filmików było dla niej odskocznią od nudnego życia dyspozytorki w korporacji taksówkarskiej. Jej vlog liczy ponad 113 milionów wyświetleń, a subskrybowało go prawie pół miliona osób. Dziś ta 29-latka ma własną kolumnę poświęconą wizażowi w „The Guardian”, na koncie dwie napisane książki oraz linię kosmetyków sygnowaną jej nazwiskiem.

Michelle Phan zabłysła jeszcze intensywniej. Dziś 24-latka zaczęła publikować filmy w 2006 roku i do dziś zrealizowała ich ponad 150. Oglądana przez internautki z całego świata, stała się pierwszą kobietą, której kanał na YouTubie przekroczył milion subskrypcji. Zaczęła pojawiać się w mediach jako ekspertka w dziedzinie wizażu. I szybko jej zdanie zaczęło się naprawdę liczyć.

Rekomendacje Lauren Luke i Michelle Phan, wypowiadane na wizji, sprawiały, że z półek sklepowych znikały polecane przez nie kosmetyki. Firmy kosmetyczne same zaczęły zgłaszać się do nich ze swoimi produktami. Dziś sponsorowane recenzje są u vlogerek normą. A u nas?

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj