Wigilijne stoły świata
Chałwa zamiast opłatka
Trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie bez kolacji wigilijnej – dla mnie najpyszniejszej w roku. Nie wszędzie tak się ucztuje.
Na wigilię od stuleci podawało się barszcz z uszkami (na zdj.), zupę grzybową i rybną.
Adam Kulesza/EAST NEWS

Na wigilię od stuleci podawało się barszcz z uszkami (na zdj.), zupę grzybową i rybną.

Zanim opowiem o zdumiewających nas obyczajach innych nacji, sięgnę po opis świątecznego stołu w polskim domu. Oto Aleksander Jełowicki, szlachcic z dawnych Kresów Wschodnich, wspomina: „stoły wysłane sianem, przykryte obrusem jak śniegiem. Na stole w ogromnych srebrnych misach polewka migdałowa, na srebrnych podstawach ogromne szczupaki wysadzane przezroczystymi przysmakami, jakby drogiemi kamieniami, tam łamańce z makiem, tam kutia, dalej wykwintne łakocie i różne owoce, na środku złocisty kosz z cukrami, na koszu spoczął lecący aniołek i trzyma opłatki. Tak zastawiony stół na Wigilię czeka na gości, goście czekają na gospodarza, gospodarz czeka na pierwszą gwiazdkę”.

Zanim jednak ów stół zastawiono, trwały wielodniowe przygotowania. Zwykle zajmowały cały poprzedni tydzień. A każdego dnia przygotowywano co innego. Najpierw ciasta, potem ryby i auszpiki, czyli galarety, następnie pieczyste na obiady w pierwszy i drugi dzień świąt.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną