Kościół w Internecie
Na wieki wieków, enter
Już do 2 mln Polaków Słowo Boże dociera przez Internet.
Wyniki najnowszych badań Megapanel PBI/Gemius pokazują, że w Polsce strony religijne odwiedza ponad 2 mln internautów, którzy spędzają na nich 800 tys.
Alessandro Bianchi/Reuters/Forum

Wyniki najnowszych badań Megapanel PBI/Gemius pokazują, że w Polsce strony religijne odwiedza ponad 2 mln internautów, którzy spędzają na nich 800 tys.

Wokół działalności Kościoła w sieci tworzy się osobny rynek. Od tapet na pulpity i innych gadżetów katolika, po specjalne programy komputerowe, umożliwiające prowadzenie parafii.
Peter Baxter/PantherMedia

Wokół działalności Kościoła w sieci tworzy się osobny rynek. Od tapet na pulpity i innych gadżetów katolika, po specjalne programy komputerowe, umożliwiające prowadzenie parafii.

Odpowiadają z wdzięcznością, np. Ogromniaste Bóg Zapłać za te wszystkie zamieszczane tu codziennie filmiki. Bóg zapłać Ojcu Pawłowi za słowo i wszystkim, którzy te filmiki montowali, wrzucali na stronkę itp., aż się chce wykrzyczeć, że jesteście super!!!:)

Dominikanie.pl jest jednym z najpoczytniejszych blogów-portali w polskim Internecie. Zgromadzona wokół serwisu społeczność chętnie bierze udział m.in. w rekolekcjach online. Słowo na każdy dzień głosi ojciec Paweł Kozacki. Internetowi uczestnicy komentują, polemizują i dziękują.

Jezuici z kolei prowadzą w sieci rekolekcje ignatiańskie. Ojciec Kamil Rogalski pisze: „Modlitwa przed ekranem komputera lub w metrze mając na uszach słuchawki odtwarzacza mp3 – dla wielu osób jest nie do przyjęcia. Ośmielę się jednak stwierdzić, że św. Ignacy widząc te nowe propozycje ucieszyłby się bardzo. Napisał w Uwagach Wstępnych do Ćwiczeń Duchowych, że rekolekcje powinny być dopasowane do trybu życia i możliwości osób odprawiających je. Co prawda pisał o osobach pochłoniętych sprawami publicznymi, ale uważam, że równie dobrze w dzisiejszych czasach takimi ludźmi są osoby zabiegane, podróżujące lub pracujące przy komputerze”.

e-modlitwa

W Internecie znajduje się wiele stron z konkretnymi wskazówkami do modlitwy. Znajdziemy nie tylko internetowy brewiarz, ale też czytania mszalne do odsłuchiwania na komórce czy mp3. Na stronie głównej portalu Święta Przestrzeń wyświetla się rodzaj modlitwy, którą można wybrać. Po użyciu enter serwis konsekwentnie prowadzi przez kolejnych sześć etapów rozmowy z Bogiem. Na każdym z etapów można kliknąć na przewodnik, aby uzyskać wyjaśnienie. Kliknięcie amen przenosi nas na koniec strony.

Wyniki najnowszych badań Megapanel PBI/Gemius pokazują, że w Polsce strony religijne odwiedza ponad 2 mln internautów, którzy spędzają na nich 800 tys. godzin miesięcznie. Podobną popularność stron internetowych o tematyce religijnej obserwuje się tylko we Włoszech i w USA. Do najbardziej innowacyjnych należy propozycja irlandzkich jezuitów. Stworzyli stronę pray-as-you-go.org.: kwadransowe audycje do ściągnięcia i odsłuchiwania za pomocą komórki lub mp3. W każdym nagraniu usłyszymy czytania liturgiczne z danego dnia, komentarz rozjaśniający Słowo Boże oraz kilka pytań do osobistej refleksji. W przerwach pomiędzy następnymi częściami można posłuchać refleksyjnej muzyki. Na stronie oprócz audycji znajdują się wskazówki dla chcących modlić się w taki sposób.

Wokół działalności Kościoła w sieci tworzy się osobny rynek. Od tapet na pulpity i innych gadżetów katolika, po specjalne programy komputerowe, umożliwiające prowadzenie parafii. Znajdziemy też firmy oferujące logotypy, kalendarze i pomoc w założeniu parafialnej strony. Pierwsze badania, przeprowadzone przez polski Kościół, pokazują, że adres mailowy ma już 58 proc. polskich parafii, a o 2 proc. więcej – własną stronę. Wierni wciąż głównie sprawdzają na nich, gdzie i o której jest msza święta.

e-duchowni

Jest 1989 r. Wybitny fizyk i programista Tim Berners-Lee kończy właśnie prace nad systemem WorldWideWeb. Papież Jan Paweł II redaguje pierwszy oficjalny dokument dotyczący użycia technik komputerowych w codziennej pracy Kościoła. Apeluje w nim: „Okażmy zaufanie młodzieży”. Przewaga ludzi młodych, pisał papież, polega na tym, że wzrastają w czasie, gdy dokonuje się rozwój technologii; to im przypadnie zadanie wykorzystania nowych narzędzi w coraz szerszym i bardziej intensywnym dialogu między wszystkimi klasami i rasami, jakie zamieszkują nasz „coraz mniejszy świat”.

W 1985 r. zapytałem siebie, jak komputer może pomóc mnie jako księdzu? – wspomina Józef Kloch, rzecznik epis­kopatu, autor wydanej właśnie monografii „Internet i Kościół”. – Wracam wtedy właśnie do mojej parafii niedaleko Tarnowa, zabieram po drodze autostopowicza i on mi mówi, że u nich w liceum w Tuchowie jest pracownia komputerowa, w której chłopiec mocno się udziela. Więc pytam go natychmiast, co dzięki tym urządzeniom można zrobić. Edytować teksty? Liczyć? Tworzyć bazy danych? Odpowiedź na każde pytanie brzmiała: tak. O, pomyślałem, trzeba zrobić z tego użytek.

W 1991 r. do seminarium tarnowskiego wszedł nowy przedmiot: zastosowanie informatyki. Decyzję podjął ówczesny biskup Józef Życiński, którego wcale nie trzeba było przekonywać. Sam do Tarnowa przyjechał z laptopem. Przedmiot zakładał nauczenie młodych adeptów teologii samodzielnego korzystania z komputerów, pisania tekstów, wystąpień, kazań i prac magisterskich. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionej niemieckiej parafii powstała też pracownia, wyposażona w 6 komputerów i 6 drukarek. – Pamiętam, jak Tarnów odwiedził arcybiskup Paryża Jean-Marie Lustiger i biskup Życiński, gdy zwiedzali seminarium, zaprowadził go do pracowni, żeby mu ją pokazać – opowiada ksiądz Kloch. – Lustiger był szczerze zdumiony. Nawet w paryskim seminarium nie mamy czegoś podobnego, stwierdził z uśmiechem na odchodne.

 

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj