Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka
Cyberseks pod Orłem Białym
Po skandalu obyczajowym Wiceburmistrz ustąpił ze stanowiska. Teraz bierze odwet w sądzie. Oskarżoną została wirtualna kochanka.
Dziennikarz zgrał dowody wyczynów Wiceburmistrza z komputera na płytę, umieszczoną potem – dla większej ochrony – w redakcyjnym sejfie.
Paulius Peciura/Flickr CC by 2.0

Dziennikarz zgrał dowody wyczynów Wiceburmistrza z komputera na płytę, umieszczoną potem – dla większej ochrony – w redakcyjnym sejfie.

Trzydziestolatka o imieniu Róża to brunetka, mieszkająca z rodzicami – dwojgiem inwalidów po siedemdziesiątce, którymi się opiekuje. Kochanka Wiceburmistrza to zdecydowanie za dużo powiedziane. Raczej: obiekt westchnień erotycznych.

Akt pierwszy: zaskoczenie

Ojciec Róży toczył z magistratem spór. Mieszkanie jest własnościowe, wykupione od miasta, ale metraż ma w papierach inny niż w rzeczywistości. I od tego wszystko się zaczęło. Ojciec Róży domagał się od magistratu, by to wszystko sprostować i rozliczyć nadpłaty. W związku z tym w listopadzie 2008 r. do mieszkania przyszedł Wiceburmistrz, by sprawdzić, czy w lokalu nie dokonano przeróbek, które uszczupliły powierzchnię.

Przypadek: akurat była u Róży Przeklętnica. Koleżanka, teraz już eks. W domu Róży mówili Przeklętnica, bo co drugie słowo z jej ust to był wulgaryzm, choć u niej akurat jakoś nie raziło, nawet miało urok.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną