Nowa mowa
Wibracje fantomowe

To, co pojawia się, gdy w tramwaju łapiemy się za kieszeń. Nie po to jednak, by sprawdzić, czy portfel wciąż tam jest, ale czy nie dzwoni nam aby przestawiona na wibrację komórka. I ze zdziwieniem konstatujemy, że nie dzwoni, tylko nam się wydaje. Podobnie jak zdarza się ludziom odczuwać „ból fantomowy” amputowanej ręki lub nogi, tak denerwujące telefoniczne wibracje odbieramy – jako halucynację – coraz częściej. W Polsce musimy się zadowolić dość naukowo brzmiącym terminem „wibracje fantomowe”, ale Amerykanie, którzy zjawisko badają od kilku lat, doczekali się prostszego: ringxiety (połączenie ring – dzwonek oraz anxiety – niepokój).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj